„Lombard”: Bobrek Bytom (ocena 7/10)


Społeczność pogórniczego Bytomia w soczewce miejscowego sklepu będącego odpowiednikiem ośrodka pomocy społecznej.

Bytomski lombard zajmuje żółty budynek po sklepie Biedronka. Do sklepu przybywają ludzie wykluczeni, ale także amatorzy różnorodnych sprzętów. Właściciel Pan Wiesiek, pomimo przejściowych problemów finansowych, dobrze traktuje swoich współpracowników i sypie pomysłami.

Podstawą sukcesu filmu dokumentalnego jest wykorzystanie dobrego tematu. Debiutujący w tym formacie reżyser Łukasz Kowalski miał niezwykłe szczęście do bohaterów i je w pełni wykorzystał. Pozornie pracownicy bytomskiego lombardu do ludzie mało rozgarnięci, a klienci to często biedota, a nawet margines społeczny. W ich zachowaniu skrywa się jednak wrażliwość, dobre serce i przebojowość. Jak to trafnie ujmują twórcy filmu to obraz silnych kobiet i wrażliwych mężczyzn. Umiejscowieni w bardzo trudnym otoczeniu: trudna dola regionu po upadku wielu kopalń i administracyjnych decyzjach o eksmisjach, nie tracą wiary i poczucia humoru.


Problemem kina dokumentalnego jest śmiertelna powaga i brak luzu. Na tym filmie publiczność śmieje się wręcz cały czas. Może i bohaterowie są wyśmiewani, ale dominuje pozytywny oddźwięk. Zresztą na spotkaniach z publicznością bohaterowie okazują się jeszcze fajniejsi niż w filmie.


Twórcy nakręcili ponad 20 godzin materiału. Bohaterowie zachowują się na nich swobodnie, jakby w ogóle nie było za nimi kamery. Nawet można mieć podejrzenia że część scen została wyreżyserowana. W każdym razie wygląda to niezwykle naturalnie, nie ma gadania z offu i innych mankamentów filmów dokumentalnych. Może trochę zabrakło pomysłu na zakończenie, ale i tak pozostaje niesamowicie pozytywne wrażenie po tym filmie. A jak ktoś załapał się na pokaz ze spotkaniem z twórcami i bohaterami to nie ma siły żeby nie odwiedził podczas pobytu w Bytomiu legendarnego lombardu, … i coś kupił.


Twórcy spisali się znakomicie. Wybrali ciekawe sceny, idealnie oddające bohaterów. Jedyne co boli to jakość dźwięku – wiele tekstów jest nieczytelnych. Są w wersjach festiwalowych angielskie napisy, przydałyby się także polskie.


Plusy:

+ pocieszni bohaterowie

+ społeczny wydźwięk

+ autentyczność scen


Minusy:

- niesłyszalne teksty

- mało przekonujące zakończenie


Zwiastun:


produkcja: Polska

rok: 2022

gatunek: dokument

festiwale: Millennium Docs Against Gravity 2022, CPH:DOX Kopenhaga


· reżyseria: Łukasz Kowalski

· zdjęcia: Stanisław Cuske

· montaż: Adriana F. Castellanos

· dźwięk: Katarzyna Szczerba

· występują: Wiesiek, Jola, Roksana, Agnieszka, Tomek

Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon