

„Nawiedzony dwór”: strasznie śmiesznie (ocena: 6/10 - za Disneyland)
nie taki słaby jak go malują


„Shambhala”: żona spod Himalajów (ocena: 3/10 - za Nepal)
męczące, monotonne, mało angażujące, dla filmowych snobów i amatorów kina minimalistycznego


„Frendo”: Kettle Springs (ocena: 5/10 - za klauna)
szablonowe, przewidywalne, mało oryginalne, motyw małomiasteczkowy słabo rozwinięty, zbyt długo za poważne, scena z telefonem ok


„28 lat później”: dystopijna Wielka Brytania (ocena: 6/10 - za zombie)
dystopijna kreacja świata - sztos, sposób kamerowania - sztos, główna rola nastolatka - sztos, charakteryzacja zombie - sztos


„Girls Will Be Girls”: Przewodnicząca Klasy (ocena: 4/10 - za popęd)
monotonny i banalnie prosty film o tym że dziewczynki zaczynają interesować się seksem, i chłopakami, nawet w Indiach


„Za rok o tej porze”: Mini Cooper (ocena: 6/10 - za Sylwestra)
sympatyczna komedia romantyczna ze wszystkimi wadami tego gatunku


„Super Futrzak ratuje świat”: No Money But Honey (ocena: 6/10 - za Emilię)
Dla świnek morskich nie ma rzeczy niemożliwych, oprócz skoków narciarskich …


„Piękni i zepsuci”: puszczalska licealistka (ocena: 5/10 - za niewiniątka)
mocno odważne erotycznie, ale może takie rzeczy w duńskich liceach na porządku dziennym


„Jak wytresować smoka”: pierwowzór odbija się Czkawką (ocena: 6/10 - za Szczerbatka)
wierny oryginałowi, atrakcyjny wizualnie, przesadnie brutalny, z mądrym i współcześnie pożądanym przesłaniem


„Być jak Mikołaj”: osoba niebinarna (ocena: 6/10 - za tranzycję)
Można pozytywnie o LGBT+? Można.












