

„Takie jest życie”: uparty jak pasterz (ocena: 6/10 za Sardyńczyka)
Wyraziste postacie i udane poczucie humoru angażują, choć pretensjonalna końcówka oraz scenariuszowe uproszczenia nie pozwalają wykorzystać pełnego potencjału tej opowieści.


„Co do… kury?”: przegdakane (ocena: 3/10 za Solniki)
dysponuje ciekawym materiałem wyjściowym, lecz roztrwania potencjał w monotonnym zapisie wydarzeń


„Supergirl”: alkoholowa wersja Supermana (ocena: 7/10 za Alcock)
udane widowisko z wyrazistą bohaterką, dużą dawką humoru, psem Krypto oraz całą plejadą drugoplanowych dziwnych stworzeń egzystujących jak normalni ludzie


„Zaproszenie”: kolacja dla czworga (ocena: 7/10 za Penélope)
Naturalne dialogi, zmysłowa Penélope Cruz i wiarygodna obserwacja relacji nadają całości wyrazisty charakter


„Mamma Mia!”: wesele w rytmie przebojów (ocena: 6/10 za Abbę)
wywołuje uśmiech dzięki muzyce oraz pozytywnej energii


„Diabeł ubiera się u Prady”: apodyktyczna Meryl Streep (ocena: 7/10 za modę)
trafna analiza korporacyjnych mechanizmów, zawodowych zależności oraz ceny sukcesu


„Minionki i straszydła”: historia kina (ocena: 5/10 za złoli)
powiela własne schematy, a motyw bezrefleksyjnej służby złoczyńcom osłabia jej walor wychowawczy


„Wypadek fortepianowy”: pechowa influencerka (ocena: 7/10 za Dupieux)
Celna satyra na kulturę internetowej sławy, podana w charakterystycznym stylu Quentina Dupieuxa. Dostarcza inteligentnego humoru oraz trafnych obserwacji współczesności


„Savage House”: kolacja z księciem i księżną (ocena: 5/10 za Glanza)
punktuje próżność, społeczne ambicje oraz mechanizmy rządzące arystokracją, lecz zabrakło większej dyscypliny narracyjnej, by ten potencjał przełożyć na równie udany film


„Dzień objawienia”: zaUFOnie w spiskowe teorie (ocena: 5/10 za Spielberga)
Nazwisko reżysera nadal przyciąga uwagę. Finalnie seans zostawia chłodne wrażenie.











