

„Skażenie”: zielona zaraza (ocena: 2/10 za muzykę)
ma w sobie wiele atutów, aby uznać go za najbardziej nieudaną premierą kinową 2026 roku, owszem – muzyka się broni


„Powrót do Silent Hill”: mary z tęsknoty za Mary (ocena: 5/10 za popiół)
nie jest tak słaby jak go malują, chociaż rozterki malarza większego sensu nie mają


„Harvest”: żniwa przemocy i własności (ocena: 4/10 za izolację)
jawi się jako film, który myli surowość z głębią, a alegorię z diagnozą. Pozostaje imponującym pokazem konsekwencji stylistycznej, ale jako opowieść o przemocy ekonomicznej i społecznej wypada jałowo


„Silver”: gorączka srebra (ocena: 5/10 za Boliwię)
trafia dystrybucyjnie w gorączkę cen srebra, ale raczej nie zainteresuje inwestorów giełdowych


„Avatar: Ogień i popiół”: w barwach Portland Trail Blazers (oceny: Woda 7/10, Ogień 5/10 za 3:17)
wręcz fizyczne wyzwanie, bo wysiedzieć w kinie, nawet przy tak spektakularnych efektach kolorystycznych, stanowi problem


„Bohaterka”: dyżur pielęgniarki (ocena: 7/10 za zegarek)
niezwykły film o poświęceniu zawodowym pielęgniarki, ukazujący, że problem służby zdrowia jest ogólnoeuropejski


„Głos Hind Rajab”: zbrodniarze Izraela (ocena: 7/10 za Gazę)
jest wyciskaczem łez – widzowie wychodzą głęboko poruszeni, to nie głos – to krzyk w kontekście niekończących się bezsensownych wojen


„Heweliusz” – wina kapitana (ocena 6/10 za Ułasiewicza)
solidnie zrealizowany miniserial katastroficzny, który ukazuje kulisy jednej z największych polskich tragedii i manipulacji w śledztwie


„Stranger Things” – sezon 5: pan Coto (ocena 6/10 za Holly)
wyciąga wnioski, ale nie ma zbyt wiele nowych pomysłów, za to w pełni wykorzystuje pokaźny budżet


„Bezpieczne miejsce”: w leśnym domku (ocena: 6/10 za tort)
udanie buduje atmosferę klaustrofobicznego odosobnienia, ale w finale już przesadnie popuszcza wodze fantazji











