

„Avatar: Ogień i popiół”: w barwach Portland Trail Blazers (oceny: Woda 7/10, Ogień 5/10 za 3:17)
wręcz fizyczne wyzwanie, bo wysiedzieć w kinie, nawet przy tak spektakularnych efektach kolorystycznych, stanowi problem


„Bohaterka”: dyżur pielęgniarki (ocena: 7/10 za zegarek)
niezwykły film o poświęceniu zawodowym pielęgniarki, ukazujący, że problem służby zdrowia jest ogólnoeuropejski


„Zapiski śmiertelnika”: samobójca (ocena: 6/10 za epitafium)
Wskazują wiele ciekawych dylematów moralnych, ukazując kruchość ludzkiego życia. Szkoda, że do kin wchodzi z niszowym dystrybutorem.


„Mała Amelia”: jestem Bogiem (ocena: 6/10 za metafizykę)
to dojrzała animacja poruszająca tematy metafizyczne. Trudno traktować ją jako propozycję dla młodszych widzów, ale jej festiwalowy rezonans jest w pełni zrozumiały


„Heweliusz” – wina kapitana (ocena 6/10 za Ułasiewicza)
solidnie zrealizowany miniserial katastroficzny, który ukazuje kulisy jednej z największych polskich tragedii i manipulacji w śledztwie


„Życie i śmierci Maxa Lindera”: w starym kinie (ocena: 5/10 za Chaplina)
dokument jedyny w swoim stylu, ale trafi jedynie do wyrobionych kinofilów i amatorów kina niemego


„Greenland 2”: Ucieczka z Grenlandii (ocena: 5/10 za Butlera)
jedna z bardziej niepotrzebnych filmowych kontynuacji w historii ludzkości, która współcześnie również ma Grenlandię w centrum zainteresowania


„28 lat później - Część 2: Świątynia kości”: w rytmie Iron Maiden (ocena: 6/10 za 666)
epatuje okrucieństwem, ale nie ma zbyt wiele do zaoferowania scenariuszowo, jednak dystopijna kreacja świata robi wrażenie


„Stranger Things” – sezon 4: Projekt Nina (ocena 5/10 za Nancy)
przeciągnięta do granic bólu, pozbawiona logiki i sensu jazda bez trzymanki, która niweczy dotychczasowy klimat


„Listy z Wilczej”: kronika ulicy (ocena: 7/10 za Talwara)
dokument z wyczuwalnym urokiem: nie ocenia, nie stygmatyzuje, nie generalizuje, nie wartościuje





















