

„Mi amor”: wakacje na Kanarach (ocena: 6/10 za DJ-kę)
nadrabia niedostatki scenariusza wyrazistą bohaterką i sprawnie budowanym napięciem poprzez muzykę elektroniczną


„Dog Man”: pies zawsze będzie psem (ocena: 5/10 za kotka)
Pozostawia wrażenie głośnego widowiska, które bardziej pobudza niż angażuje. Największym atutem pozostaje sympatyczny mały kotek, skutecznie kradnący całe show


„Sprawiedliwość owiec”: milczenie owiec (ocena: 7/10 za kryminały)
pomysłowy film familijny, który łączy humor z klasyczną zagadką kryminalną


„Caravaggio: Na tropie arcydzieła”: Ecco Homo (ocena: 5/10 za obrazy)
łączy śledztwo, sztukę i rynek w zwartej formie


„Listy sycylijskie”: sześćdziesiona (ocena: 5/10 za chrześniaka)
mają mocny punkt wyjścia, obiecujący duet aktorski i wyrazisty klimat, ale zbyt często zatrzymują się na pozie


„Ostatnia sesja w Paryżu”: śledztwo psychiatryczki (ocena: 5/10 za Foster)
ma świetną Jodie Foster i dobry punkt wyjścia, ale emocjonalnie trzyma widza na dystans i zbyt rzadko przekuwa swój potencjał w prawdziwe napięcie


„Zniknięcie”: Tour de France (ocena: 6/10 za Kubricka)
jeden z najmocniejszych thrillerów psychologicznych, i to nie tylko dlatego że wypromował go Kubrick


„Bez wyjścia”: utrata pracy (ocena: 4/10 za Chan-wooka)
film przerysowany, abstrakcyjny i mało angażujący. Jeśli jego celem było przede wszystkim wywołanie wstrząsu, zadanie zostało wykonane. Problem w tym, że poza prowokacją zostaje tu niewiele


„Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”: młodzi wykształceni z dużego miasta (ocena: 6/10 za Warszawkę)
nie toczy się na Dobrej, mało ma wspólnego z duchami, ale gdyby nie zbyt entuzjastyczne opinie, mógłby być wizytówką polskiego kina niezależnego


„Crime 101”: złodziej diamentów (ocena: 6/10 za 53)
solidne kino sensacyjne, z wyrazistymi postaciami i dopracowanym rysem psychologicznym, a nade wszystko mrocznym, kalifornijskim klimatem











