

„Panna Młoda!”: zakochany Frankenstein (ocena: 6/10 za samotność)
melodramatyczna opowieść o ucieczce dwojga wykluczonych, napiętnowanych przez społeczność ze względu na swój wygląd


„Dźwięk śmierci”: przegwizdane (ocena: 5/10 za artefakt)
nie wyróżnia się niczym oryginalnym, korzystając z wyświechtanych szablonów filmów grozy, chyba że orientacja seksualna głównej bohaterki ma być czymś niezwykłym


„90 minut do wolności”: wysoki sąd AI (ocena: 6/10 za Bekmambetova)
porusza aktualne zagadnienie wykorzystania sztucznej inteligencji, szkoda, że nie poprzestaje na kameralnym charakterze


„To, co zabijasz”: nauczyciel z sobowtórem (ocena: 5/10 za Turcję)
Kwintesencją ambitnego kina tureckiego, z typowo azjatycką formą narracji. Polskie wsparcie pozwala uatrakcyjnić film i pokazać go w kinach.


„Stranger Things” – sezon 2: gdzie jest Nastka? (ocena 6/10 za Max)
na pewno nie jest gorszy od pierwszego – co samo w sobie jest sukcesem, w kilku aspektach wypada nawet lepiej


„Pies 51”: Nowy Ład w Paryżu (ocena: 6/10 za Almę)
pod przykrywką szybkiego kina akcji pokazuje ryzyko związane z rosnącą popularnością sztucznej inteligencji, zwłaszcza tam, gdzie obiecuje ona proste odpowiedzi na złożone problemy społeczne


„Wszystko w porządku”: wypadek nad basenem (ocena: 5/10 za dylematy)
mogło być poruszającym dramatem dla szerokiej publiczności, ale obrana forma zawęża grono odbiorców


„Zwierzogród 2”: królik i lisek – partnerzy w kryzysie (ocena: 5/10 za rysia)
przykład animacji skrojonej pod fanów: szybkie, głośne, dopracowane realizacyjnie, lecz pozbawionego oryginalności i nowych pomysłów.


„Super Charlie”: młodszy braciszek (ocena: 6/10 — za kometę)
nie wygląda na szwedzką produkcję: jest bowiem poprawny edukacyjnie, zabawne, a animacja stoi na wysokim poziomie


„Birk i Magna – Mroczny sekret jaskini”: ochrona środowiska (ocena: 6/10 — za blondynę)
sprawdza się jako kino inicjacyjne: o dojrzewaniu, zaufaniu, lojalności i o tym, że pytania zadawane dorosłym bywają niewygodne, ale konieczne











