

„Wysokie i niskie tony”: braterstwo dyrygentów (ocena: 6/10 za przeszczep)
Potencjał był większy, ale efekt końcowy nadal daje poczucie solidnej, uczciwie zrealizowanej produkcji.


„Fleak. Futrzak i ja”: niepełnosprawność (ocena: 7/10 za rehabilitację)
mądra animacja, poruszająca ważne tematy, które mogą dotknąć każdego


„Tajny agent”: włochata noga (ocena: 4/10 za Brazylię)
Nie lada wyzwanie, nawet dla wytrwanych kinomanów. Brazylia, zbrodnie i reżim wojskowy. Nominacje oscarowe tylko szkodzą


„To się nie dzieje”: zbrodnia i kara (ocena: 7/10 za Schuchardta)
wciąga w opowiadaną historię, chociaż celowo jest trudny w odbiorze i wątpliwy moralnie


„Kokuho”: japońska epopeja teatralna (ocena: 5/10 za kabuki)
Z większym uporem pielęgnuje własną rangę, niż buduje prawdziwie przejmujący dramat. Dobrze, że nie trwa tak długo jak lot do Tokio


„Ostatnia Wieczerza”: Wielki Czwartek (ocena: 6/10 za Judasza)
kino religijne z ambicjami, spełnionymi tylko częściowo, zostawia po sobie udaną atmosferę duchowego kryzysu i wyrazistą postać Judasza, ale całość osłabiają patos i zachowawcza forma


„Za duży na bajki 3”: stop hejt (ocena: 6/10 za Delfinę)
dojrzewa razem z bohaterami i odnajduje ważny społecznie temat kosztem gamingowej energii oraz lekkiej formy młodzieżowej


„Dobry chłopiec”: piwniczna resocjalizacja (ocena: 6/10 za Komasę)
czerpie z wielu znanych motywów, ale warto odnotować, z jaką konsekwencją portretuje zachodnie społeczeństwo w krzywym zwierciadle


„Dalej jazda 2”: pogrzeb czy wesele (ocena: 6/10 za pierścionek)
komedia słodko-gorzka ukazująca przygnębiający obraz starości, choroby i samotności. Najwyraźniej widzowie nie mają nic przeciwko i akceptują taki format


„Pillion”: homomoto love story (ocena: 6/10 za domina)
gejowskie BDSM przekraczające granicę dobrego smaku, ale może należy traktować go z większym dystansem i dostrzegać krzywe zwierciadło toksycznych związków homoseksualnych




















