

„Skażenie”: zielona zaraza (ocena: 2/10 za muzykę)
ma w sobie wiele atutów, aby uznać go za najbardziej nieudaną premierą kinową 2026 roku, owszem – muzyka się broni


„Pomocy”: Linda ze strategii i planowania (ocena: 6/10 za McAdams)
ma ciekawy pomysł na przeniesienie napięć służbowych w skrajne warunki, jednak momentami zdecydowanie przesadza z przerysowaniem i niesympatycznymi scenami


„Wielki Marty”: pingpongista (ocena: 6/10 za Chalamet)
zaskakuje praktycznie w każdej minucie filmu, dla wielu widzów wysokie oceny krytyków mogą okazać się mało uzasadnione


„90 minut do wolności”: wysoki sąd AI (ocena: 6/10 za Bekmambetova)
porusza aktualne zagadnienie wykorzystania sztucznej inteligencji, szkoda, że nie poprzestaje na kameralnym charakterze


„Melania”: First Lady… again (oceny: Woda 6/10, Ogień 4/10 za Trumpa)
dokument na granicy autozaorania głównej bohaterki, na szczęście lepiej jest, gdy na ekranie pojawia się jej charyzmatyczny mąż


„Avatar: Ogień i popiół”: w barwach Portland Trail Blazers (oceny: Woda 7/10, Ogień 5/10 za 3:17)
wręcz fizyczne wyzwanie, bo wysiedzieć w kinie, nawet przy tak spektakularnych efektach kolorystycznych, stanowi problem


„Wielka Warszawska”: stajenny na Służewcu (ocena: 6/10 za konie)
obraz skorumpowanego, przesiąkniętego wpływami mafii polskiego środowiska wyścigów konnych


„Greenland 2”: Ucieczka z Grenlandii (ocena: 5/10 za Butlera)
jedna z bardziej niepotrzebnych filmowych kontynuacji w historii ludzkości, która współcześnie również ma Grenlandię w centrum zainteresowania


„Dreams”: romans z imigrantem (ocena: 5/10 za Chastain)
nazbyt ryzykowny punkt w karierze Jessiki Chastain — film przesiąknięty ostentacyjną erotyką, a przy tym zaskakująco pozbawiony chemii między postaciami


„Dziki”: dzik jest dziki, dzik jest ZŁY (ocena: 4/10 za Karpaty)
razi szczątkowym scenariuszem, sztywnym aktorstwem i oszczędnościami budżetowymi, a miejsce w IMAX-ie zajął mu „Avatar”.











