

„Tajny agent”: włochata noga (ocena: 4/10 za Brazylię)
Nie lada wyzwanie, nawet dla wytrwanych kinomanów. Brazylia, zbrodnie i reżim wojskowy. Nominacje oscarowe tylko szkodzą


„Wersja Judasza”: apostołowie (ocena: 7/10 za aramejski)
Zaskakująco śmiała próba rozwinięcia wątków oraz sugestii związanych z otoczeniem Jezusa Chrystusa. Powstało kino religijne mroczne, psychologiczne i wyraźnie mniej oczywiste


„Mów mi Jimpa”: osoba niebinarna (ocena: 4/10 za Ono)
wprowadzany do kin w Wielki Piątek to wprost jawny przykład jak środowisko LGBT jest prowokacyjne wobec konserwatystów


„Sny o pociągach”: całe życie drwala (ocena: 7/10 za Edgertona)
mają swój niepowtarzalny urok i przesłanie, przez co zbrodnią filmową jest dystrybucja ograniczana do streamingu


„To się nie dzieje”: zbrodnia i kara (ocena: 7/10 za Schuchardta)
wciąga w opowiadaną historię, chociaż celowo jest trudny w odbiorze i wątpliwy moralnie


„Kokuho”: japońska epopeja teatralna (ocena: 5/10 za kabuki)
Z większym uporem pielęgnuje własną rangę, niż buduje prawdziwie przejmujący dramat. Dobrze, że nie trwa tak długo jak lot do Tokio


„Hopnięci”: ekologiczna Malwina (ocena: 6/10 za bobra)
Łączy dobre tempo, humor i wyrazisty świat zwierząt z treścią, która najmocniej wybrzmiewa u dorosłego widza


„Ostatnia sesja w Paryżu”: śledztwo psychiatryczki (ocena: 5/10 za Foster)
ma świetną Jodie Foster i dobry punkt wyjścia, ale emocjonalnie trzyma widza na dystans i zbyt rzadko przekuwa swój potencjał w prawdziwe napięcie


„Oni cię zabiją”: zabójcze siostrzyczki (ocena: 6/10 za Zazie)
Najlepszy jest w krwawych, absurdalnych, ale oryginalnych scenach walk. Mocniej dopracowany scenariusz podniósłby go poziom wyżej. Jednak Rosjanie potrafią.


„Dźwięki miłości”: głucha matka (ocena: 6/10 za Oną)
stawia wiele pytań natury moralnej, odnoszących się do codzienności osób głuchych. Nie próbuje być filmem efektownym, ale pozostaje w pamięci





















