

„Wypadek fortepianowy”: pechowa influencerka (ocena: 7/10 za Dupieux)
Celna satyra na kulturę internetowej sławy, podana w charakterystycznym stylu Quentina Dupieuxa. Dostarcza inteligentnego humoru oraz trafnych obserwacji współczesności


„Savage House”: kolacja z księciem i księżną (ocena: 5/10 za Glanza)
punktuje próżność, społeczne ambicje oraz mechanizmy rządzące arystokracją, lecz zabrakło większej dyscypliny narracyjnej, by ten potencjał przełożyć na równie udany film


„Normal”: Ulysses – szeryf rotacyjny (ocena: 6/10 za Minnesotę)
Ukazuje małomiasteczkową społeczność odbiegającą od normalności tak bardzo, jak tylko można. Z kameralnego kina przeistacza się w sensację.


„Zabawa w pochowanego 2”: wszystkiego więcej (ocena: 6/10 za koziołka)
Idzie po całości i dzięki temu jako kontynuacja ma sens. Dostaje większą skalę, więcej krwi, szybsze tempo i drugi kobiecy punkt ciężkości. Traci za to część świeżości oraz celności pierwszego filmu.


„Bez wyjścia”: utrata pracy (ocena: 4/10 za Chan-wooka)
film przerysowany, abstrakcyjny i mało angażujący. Jeśli jego celem było przede wszystkim wywołanie wstrząsu, zadanie zostało wykonane. Problem w tym, że poza prowokacją zostaje tu niewiele


„Anakonda”: kręcimy sequela (ocena: 5/10 za meta)
mało zabawna komedia, która zyskuje, gdy staje się satyrycznym komentarzem o niezależnym kręceniu filmów, a traci, kiedy próbuje rozbawiać na siłę


„Wujowy dwór”: arystokratka (oceny: Woda 7/10, Ogień 3/10 za gagi)
Fanom absurdalnego poczucia humoru może się nawet spodobać, ale widzowie nieprzepadający za takim absurdem nie powinni oczekiwać inteligentnej rozrywki.


„Anioł Stróż”: Nieoczekiwana zmiana miejsc (ocena: 6/10 — za Keanu)
Keanu Reeves po raz kolejny ratuje ludzi przed nieszczęściami, nawet w pozornie błahych nawykach, tylko nie czuje siły pieniądza


„Uciekinier”: rok 2025 (ocena: 6/10 — za teleturniej)
Atrakcyjna sensacja, która momentami staje się satyrą na kino rozrywkowe. Wszystko byłoby dobrze, gdyby był sporo krótszy.


„Eddington”: od pandemii do gehenny (ocena: 7/10 – za maseczki)
wywleka na światło dzienne to co współczesne kino amerykańskie traktuje jako tematy tabu: bezsens obostrzeń pandemicznych, polaryzacja zachowań, absurdalna akcja ochrony życia społeczności czarnoskórej











