

„Historie równoległe”: Kieślowski się w grobie przewraca (ocena: 5/10 za Huppert)
dobrze zagrana, przeciążoną narracyjnie opowieść, której brakuje emocjonalnej siły, a nawiązania do Kieślowskiego irytują


„Wszyscy moi wrogowie”: rój pszczół (ocena: 5/10 za folk)
przyciągają motywem pszczół i muzyką, lecz nagła zmiana kierunku oraz rozwleczona narracja zostawiają wyraźny niedosyt


„Homo Sapiens?”: człowieczeństwo pod znakiem zapytania (ocena: 7/10 za Argentynę)
błyskotliwa satyra, która pod komediową powierzchnią odsłania moralne pęknięcia codzienności


„Koniec ulicy Dębowej”: rok 1982 (ocena: 7/10 za Starbucka)
łączy rodzinną tragikomedię z kinem katastroficznym, opierając całość na wyrazistej zmianie konwencji


„Wszystkie życia mojego ojca”: szpieg wielu ojców (ocena: 5/10 za Hallstrøma)
zamienia intrygującą tajemnicę w mało angażujące rodzinne śledztwo, pasja syna napędza poszukiwania, lecz rzadko przekłada się na emocje widza


„Tylko jedna noc”: seks pozamałżeński (ocena: 3/10 za dekolt)
marnuje intrygujący punkt wyjścia, sprowadzając go do skrajnie głupiej komedii romantycznej, interesujący tylko dekolt


„Tygrysy”: haust tlenu (ocena: 6/10 za nurków)
mają mocny temat, wiarygodne społeczne tło oraz sugestywny podwodny klimat, choć dłużyzny wyraźnie osłabiają napięcie


„Maspalomas”: gej w domu starców (ocena: 6/10 za Soroiza)
szczery dramat o prawie do życia w zgodzie z samym sobą - mocna rzecz pod względem tematu, choć forma nie zawsze utrzymuje równie wysoką siłę oddziaływania


„Ostatni konsjerż”: InterContinental (ocena: 3/10 za Dafoe)
zastępuje opowiadanie historii oczekiwaniem na napisy końcowe, Willem Dafoe pozostaje uwięziony w filmie, który nie daje mu nic do zagrania


„Młody Waszyngton”: Francja – Anglia 4:6 (ocena: 6/10 za USA)
poprawnie zrealizowana, lecz zbyt bezpieczna opowieść o młodości pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych





















