

„Kumotry”: Hanka i Bronka (ocena: 6/10 za Plesza)
pokazują starość pozbawioną goryczy, Hanka i Bronka zostawiają po sobie obraz pogodnej jesieni życia


„Ojczyzna”: Thomas Mann (ocena: 3/10 za Pawlikowskiego)
Bardziej nuży, niż porusza. Festiwalowy prestiż przykrywa scenariuszową pustkę, monotonię oraz emocjonalny chłód


„Robin Hood: Koniec legendy”: potwór nie bohater (ocena: 5/10 za Jackmana)
Mroczna wariacja na temat znanej postaci. Ponura interpretacja mitu i przewidywalny scenariusz ograniczają potencjał filmu


„Sny o słoniach”: zagrożony gatunek (ocena: 6/10 za Herzoga)
Herzog wciąż potrafi zamieniać dokument w fascynującą podróż przez ludzką wyobraźnię. Stawia w centrum marzenia oraz potrzebę dotknięcia tajemnicy


„Znaki Pana Śliwki”: Karol, który został grafikiem (ocena: 6/10 za artystę)
Czuły dokument o artyście, którego prace stały się częścią polskiej codzienności. Największą siłą są archiwalia, bohater i sentyment, słabszą pozostaje rozproszona narracja.


„Kandydaci Śmierci”: wychowanie przez horror (ocena: 6/10 za Cuske)
Dokument o chłopakach, którzy przez kręcenie horrorów zapisali własne dorastanie. Prosta opowieść o pasji, wyprawach i przyjaźni


„Wspinaczka”: Emily Harrington (ocena: 6/10 za Capitan)
Dokument o ambicji, ryzyku oraz cenie rekordu. Zostawia też refleksję nad sensem przekraczania granic ludzkich możliwości


„Lis i różowy księżyc”: ucieczka w animację (ocena: 6/10 za Sorayę)
przejmujący dokument o sztuce jako formie ucieczki i o losie kobiet, surowa forma uzupełniona animacjami robi wrażenie


„Pieśni lasu”: leśna szkoła cierpliwości (ocena: 6/10 za Wogezy)
kino przyrodnicze dla lubiących skupienie, ciszę oraz obserwację, z jasnym przesłaniem: natura potrzebuje uważności


„Wiedźmy”: Witch Club Satan (ocena: 6/10 za czarownice)
mają energię, dobry temat oraz kilka bardzo mocnych scen, lecz brakuje im większej narracyjnej precyzji





















