

„Wszystkie życia mojego ojca”: szpieg wielu ojców (ocena: 5/10 za Hallstrøma)
zamienia intrygującą tajemnicę w mało angażujące rodzinne śledztwo, pasja syna napędza poszukiwania, lecz rzadko przekłada się na emocje widza


„Pejzaż w kolorze sepii”: tylko kotków żal (ocena: 6/10 za Nagasaki)
Pięknie sfotografowana opowieść o pamięci i przezwyciężaniu przeciwności losu. Wymaga uwagi, a najlepiej znajomości książki.


„Jana Nayagan”: demokratyczne Indie (ocena: 4/10 za Vijaya)
imponuje rozmachem, lecz gubi się we własnych ambicjach, dwie świetne sceny taneczne nie ratują chaotycznej fabuły


„Jej piekło”: neonowa erotyka (ocena: 4/10 za NWR)
piękna wizualnie wydmuszka skrywająca fabularną pustkę, hipnotyczny początek kończy się chaotycznym, tandetnym widowiskiem


„Odyseja”: Nolan jak Homer (ocena: 7/10 za epopeję)
Zamienia szkolną epopeję w potężne, współczesne widowisko. Homer pozostaje fundamentem tej historii, lecz autorski podpis reżysera widać niemal w każdej scenie.


„O czym sobie nie mówimy”: włoskie wakacje w Maroku (ocena: 6/10 za pierścionek)
Pod wakacyjną powierzchnią skrywa małżeńskie napięcia oraz moralne dylematy. Pomysłowa konstrukcja scenariusza oraz niejednoznaczny finał.


„Śledząc”: Christopher Nolan (ocena: 6/10 za włamywaczy)
debiut, który udowadnia, że talent Christophera Nolana był widoczny już od pierwszego pełnego metrażu


„Martwe zło: Ogień”: płomienna stypa (ocena: 3/10 za jatkę)
zadowala wykonaniem, lecz podporządkowuje każdy element wyłącznie eskalacji przemocy, pozostaje pozbawioną emocji rzezią


„Mi amor”: wakacje na Kanarach (ocena: 6/10 za DJ-kę)
nadrabia niedostatki scenariusza wyrazistą bohaterką i sprawnie budowanym napięciem poprzez muzykę elektroniczną


„Zaproszenie”: kolacja dla czworga (ocena: 7/10 za Penélope)
Naturalne dialogi, zmysłowa Penélope Cruz i wiarygodna obserwacja relacji nadają całości wyrazisty charakter





















