

„Maspalomas”: gej w domu starców (ocena: 6/10 za Soroiza)
szczery dramat o prawie do życia w zgodzie z samym sobą - mocna rzecz pod względem tematu, choć forma nie zawsze utrzymuje równie wysoką siłę oddziaływania


„Ekipa zwierzaków”: podchodzić jak królik do jeża (ocena: 4/10 za Farmazona)
Zaczyna od ciekawego konfliktu rodzeństwa. Później gubi sens w chaosie i wątpliwych wzorcach.


„Spider-Man: Całkiem nowy dzień”: w łaźni z Czarną Wdową (ocena: 6/10 za NY)
kino superbohaterskie potrafi szukać nowych środków wyrazu, stawiając na psychologię bohatera i znakomicie wykorzystany Nowy Jork


„Instrukcji brak”: prawo ojca (ocena: 7/10 za Leóna)
Ciepła, wzruszająca opowieść o odpowiedzialności i więzi. Wskazuje, że prawo ojca rodzi się przede wszystkim z codziennych wyborów


„Jana Nayagan”: demokratyczne Indie (ocena: 4/10 za Vijaya)
imponuje rozmachem, lecz gubi się we własnych ambicjach, dwie świetne sceny taneczne nie ratują chaotycznej fabuły


„Requiem dla snu”: uzależnieni (ocena: 7/10 za Aronofsky’ego)
wymagające, bezkompromisowe kino, które bardziej uderza emocjami niż daje satysfakcję z seansu


„Odyseja”: Nolan jak Homer (ocena: 7/10 za epopeję)
Zamienia szkolną epopeję w potężne, współczesne widowisko. Homer pozostaje fundamentem tej historii, lecz autorski podpis reżysera widać niemal w każdej scenie.


„W piekle z Ivo”: Ivo Dimchev (ocena: 5/10 za kontrowersje)
Szkoda, że interesujący materiał nie przełożył się na równie wciągający film.


„Martwe zło: Ogień”: płomienna stypa (ocena: 3/10 za jatkę)
zadowala wykonaniem, lecz podporządkowuje każdy element wyłącznie eskalacji przemocy, pozostaje pozbawioną emocji rzezią


„Wielki Łuk”: duński architekt (ocena: 5/10 za Sześcian)
imponuje tematem oraz architektonicznym rozmachem, lecz zbyt rzadko angażuje emocjonalnie, film przede wszystkim dla koneserów architektury











