

„Kumotry”: Hanka i Bronka (ocena: 6/10 za Plesza)
pokazują starość pozbawioną goryczy, Hanka i Bronka zostawiają po sobie obraz pogodnej jesieni życia


„Delfinek i ja 2”: podwodna przygoda (ocena: 5/10 za ocean)
przewidywalna kontynuacja, która ładnym oceanicznym światem przykrywa słaby scenariusz. Zbyt często stawia na strach zamiast na przygodę, humor i wartościowy przekaz


„Delfinek i ja”: problem z oddychaniem (ocena: 5/10 za Iran)
Ogląda się bez większego zaangażowania, a szybko po seansie ulatują z pamięci.


„Robin Hood: Koniec legendy”: potwór nie bohater (ocena: 5/10 za Jackmana)
Mroczna wariacja na temat znanej postaci. Ponura interpretacja mitu i przewidywalny scenariusz ograniczają potencjał filmu


„Gdyby nie ty”: pizza z ananasem (ocena: 5/10 za Hoover)
jako adaptacja wciągającej powieści wypada wyraźnie słabiej, oferując emocje w wersji uproszczonej i zbyt chaotycznej


„Kurozając i świątynia Świstaka”: przyszywana siostra (ocena: 6/10 za kurczaka)
Rozszerza historię znaną z pierwszej części i pokazuje bohatera na kolejnym etapie jego życia. To ciepła, pełna ruchu animacja o rodzinie, poszukiwaniu własnej drogi oraz odkrywaniu swoich korzeni.


„Młode matki”: bracia Dardenne (ocena: 5/10 za macierzyństwo)
Mają ważny temat, lecz grzęzną w chaosie, nudzie oraz pretensjonalnej powadze. Film złożony z ciekawych historii, które męczą.


„Chronologia wody”: Kristen Stewart jako reżyser (ocena: 5/10 za pływanie)
intensywny dramat o traumie, pamięci oraz twórczej emancypacji, ambitny debiut reżyserski Kristen Stewart z wyrazistą rolą Imogen Poots


„Sprawiedliwość owiec”: milczenie owiec (ocena: 7/10 za kryminały)
pomysłowy film familijny, który łączy humor z klasyczną zagadką kryminalną


„Znaki Pana Śliwki”: Karol, który został grafikiem (ocena: 6/10 za artystę)
Czuły dokument o artyście, którego prace stały się częścią polskiej codzienności. Największą siłą są archiwalia, bohater i sentyment, słabszą pozostaje rozproszona narracja.





















