

„Billie Eilish - Hit Me Hard and Soft: The Tour”: idolka młodzieży (ocena: 7/10 za Camerona)
porywający zapis koncertu, który działa dzięki reakcjom fanów, zakulisowym fragmentom oraz sile samej artystki


„Iron Maiden: Burning Ambition”: Eddie i jego ludzie (ocena: 7/10 za Dickinsona)
kompleksowy dokument dla fanów, zrobiony z rozmachem oraz szacunkiem, dokładnie taki film, na jaki ten zespół zasłużył


„Wiedźmy”: Witch Club Satan (ocena: 6/10 za czarownice)
mają energię, dobry temat oraz kilka bardzo mocnych scen, lecz brakuje im większej narracyjnej precyzji


„Diabeł ubiera się u Prady 2”: stemperowana hetera (ocena: 3/10 za legacyquel)
Ma wszystkie atuty, aby stać się największym kinowym rozczarowaniem 2026 roku. Prawdziwa Miranda Priestly by na to twórcom nie pozwoliła.


„Velázquez i jego tajemnica”: Panny dworskie (ocena: 6/10 za malarstwo)
Przystępny dokument dla koneserów malarstwa. Monotonna narracja koresponduje z wnikliwym spojrzeniem na obrazy i warsztat artysty


„Stray Kids: The dominATE Experience”: dominatorzy (ocena: 7/10 za Koreańczyków)
Film oddaje masową skalę popularności, ale też emocjonalny układ między sceną a publicznością.


„Listy sycylijskie”: sześćdziesiona (ocena: 5/10 za chrześniaka)
mają mocny punkt wyjścia, obiecujący duet aktorski i wyrazisty klimat, ale zbyt często zatrzymują się na pozie


„Michael”: apodyktyczny ojciec (ocena: 7/10 za legendę)
Atutami są koncerty, muzyka i aktorstwo. Słabszą stroną okazuje się zachowawcza konstrukcja biografii.


„Kokuho”: japońska epopeja teatralna (ocena: 5/10 za kabuki)
Z większym uporem pielęgnuje własną rangę, niż buduje prawdziwie przejmujący dramat. Dobrze, że nie trwa tak długo jak lot do Tokio


„EPiC: Elvis Presley in Concert”: sceniczny fenomen (ocena: 7/10 za Vegas)
celebruje swojego bohatera i robi to w sposób w pełni uzasadniony, bo Elvis Presley naprawdę był zjawiskiem scenicznym











