

„Pretty Woman”: Julia Roberts (ocena: 6/10 za prostytutkę)
pozostaje klasyczną komedią romantyczną, którą Julia Roberts wynosi ponad prosty hollywoodzki schemat


„Ma to sens”: pracownik miesiąca (ocena: 6/10 za neuroatypowość)
zostawia po seansie sporo ciepła, choć gwałtowne zmiany nastroju odbierają mu część uroku


„Wszyscy moi wrogowie”: rój pszczół (ocena: 5/10 za folk)
przyciągają motywem pszczół i muzyką, lecz nagła zmiana kierunku oraz rozwleczona narracja zostawiają wyraźny niedosyt


„Pragnienie”: młodzieńcze igraszki (ocena: 4/10 za studnię)
Trafnie obserwuje młodych bohaterów, lecz grzęźnie w dłużyznach. Obiecujące motywy pozostają szkicem, a finał przynosi zbyt mało emocji


„Takie jest życie”: uparty jak pasterz (ocena: 6/10 za Sardyńczyka)
Wyraziste postacie i udane poczucie humoru angażują, choć pretensjonalna końcówka oraz scenariuszowe uproszczenia nie pozwalają wykorzystać pełnego potencjału tej opowieści.


„Drugie życie”: futbol kontra dom opieki (ocena: 8/10 za Tanger)
prosty, a porywający dramat obyczajowy z wybitną rolą Carmen Maury, zostawia widza z refleksją, że na nowe początki zawsze można znaleźć miejsce


„Camper”: podróż w pandemii (ocena: 5/10 za Lunę)
film niewykorzystanych pomysłów scenariuszowych i zapomniany już obraz absurdów pandemicznych


„Najbogatsza kobieta świata”: afera Bettencourt (ocena: 5/10 za Huppert)
nie jest aż tak bogata, jak sugeruje tytuł, ale i tak część spadku po jej śmierci stanowi łakomy kąsek


„Król dopalaczy”: historia Dawida B. (ocena: 5/10 za Włosoka)
przynosi rozczarowanie, gdyż nie potrafi stworzyć spójnej i logicznej historii. Pokazanie polskich struktur państwowych w krzywym zwierciadle pasuje bardziej do produkcji komediowej


„Bez przebaczenia”: tylko zwierząt żal… (ocena: 6/10 za owce)
ma swój klimat, ciekawą konstrukcję i wciągającą fabułę





















