Mroczne opowieści po zmroku – księga strachu (ocena 4/10)

Pięciu scenarzystów nie przełożyło się na jakość. Bardziej na niespójność fabuły.

Ameryka w latach 60-tych ubiegłego wieku, tuż przed prezydenturą Nixona i wojną w Wietnamie. Grupa młodzieży podczas święta Halloween zakrada się do upiornego domu, gdzie odnajdują dziwną księgę. Mroczne opowieści w niej spisane czerwoną jak krew czcionką zaczynają się spełniać w gronie przyjaciół. Okazuje się bowiem, że lokatorka miała powód aby mścić się na ludziach i sprowadzać przerażające potwory.

Film oparty na je cyklu bardzo popularnych (przynajmniej 30-40 lat temu) w USA opowiadań grozy Alvina Schwartza. Niestety przez to wygląda na zbiór luźnych epizodów. Nić łącząca kolejne wypadki jest słaba nawet jak na standardy horrorów. A przeciągnięta pierwsza część, w której widz powinien zapoznać bohaterów - monotonna. Dopiero kilka pomysłowych końcowych scen grozy robi wrażenie, chociaż pewnie fani horrorów już podobne motywy z pająkami, czy też rozczłonkowanym ludzkim ciałem nie raz widzieli. Jedyne co zostało dopracowane to charakteryzacja, pomagająca utrzymać nastrój horroru, a jednocześnie nie przekraczać granicy strachu. Bo film przeznaczony jest raczej dla szerszej widowni, w tym dla młodzieży.

 

Aktorsko wszystko spoczywa na barkach piegowatej Zoe Margaret Colletti, mało pasującej do odgrywanej roli. Co prawda młoda aktorka (17 lat) stara się jak może, ale trudno zaangażować się w jej problemy, które jej bohaterka sama sobie nagrabiła.

 

Pieczołowicie próbowano również oddać klimat epoki - Amerka sprzed już ponad pół wieku. Co prawda wpływ wydarzeń politycznych (wojna, kontrowersyjna prezydentura) na życie bohaterów jest ukazany banalnie, ale wszelkie szczegóły ówczesnego życia oddane zostały poprzez scenografię i kostiumy perfekcyjnie.

 

Dużo gorzej jest z utrzymaniem tempa narracji, a banalny finał pozwala zapomnieć o filmie zaraz po wyjściu z kina. Co prawda podobnie jest przy wielu podrzędnych horrorach, ale ten zapowiadał się dużo bardziej intrygująco. Chociaż znajdą się też tacy (Gosia), który mógł się spodobać nawet w takiej formie.

 

Zalety:

  • stylizacja na lata 60-te ub. wieku

  • charakteryzacja

  • pomysłowe sceny horrorowe

Wady:

  • mało wyraziści bohaterowie

  • monotonne tempo w pierwszej części

  • banalny finał

  • niespójna fabuła – zbyt dużo scenarzystów

 

Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Scary Stories to Tell in the Dark

Produkcja: USA

Rok: 2019

Polska premiera: 9 sierpnia 2019

Gatunek: horror

 

  • Reżyseria: André Øvredal

  • Scenariusz: Kevin Hageman, Dan Hageman, Guillermo del Toro, Patrick Melton, Marcus Dunstan

  • Zdjęcia: Roman Osin

  • Muzyka: Marco Beltrami, Anna Drubich

  • Montaż: Patrick Larsgaard

  • Scenografia: David Brisbin

  • Kostiumy: Ruth Myers

  • Obsada: Zoe Margaret Colletti, Michael Garza, Gabriel Rush, Dean Norris, Gil Bellows, Lorraine Toussaint, Austin Zajur, Natalie Ganzhorn

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon