

„Bez końca”: szukając Krzysztofa (ocena: 7/10 za Dymińskiego)
ważna opowieść o stracie, determinacji oraz rodzinach zawieszonych między nadzieją a czekaniem


„La Grazia”: Prezydent Włoch (ocena: 7/10 za Sorrentino)
dramat o władzy, sumieniu oraz samotności, który mimo przegadania zostawia mocny ślad. Najlepiej działa w ciszy małej sali, gdzie wybrzmiewa jako dojrzała epopeja ludzkiej jednostki.


„Miroirs III. Barka na oceanie”: wypadek samochodowy (ocena: 5/10 za pianistkę)
ma mocny punkt wyjścia i solidne aktorki, traci jednak napięcie w chłodnej symbolice i przeciągniętych scenach


„Rozgrywka życia”: Red Sox (ocena: 5/10 za Duchovnego)
opowiada o trudnej relacji, na którą jedynym remedium jest wspólne umiłowanie drużyny sportowej


„Listy sycylijskie”: sześćdziesiona (ocena: 5/10 za chrześniaka)
mają mocny punkt wyjścia, obiecujący duet aktorski i wyrazisty klimat, ale zbyt często zatrzymują się na pozie


„Wpatrując się w słońce”: sto lat kobiet (ocena: 3/10 za Altmark)
Obraz oryginalny formalnie, ale emocjonalnie niestrawny. Pozostawia chłód, monotonię i poczucie obojętności wobec losów bohaterek


„MadS”: epidemia (ocena: 6/10 za ujęcie)
Wariacja na temat zakażenia i nocnej apokalipsy, podaną z energią imprezowego koszmaru zamiast klasycznego kina epidemicznego


„Nie martw się, nic mi nie jest”: poza ciałem (ocena: 6/10 za bullying)
kino młodzieżowe, które dotyka poważnych i niebezpiecznych tematów, a zarazem zachowuje przystępną formę


„Dwie siostry”: przez wojenną Ukrainę (ocena: 6/10 za Charków)
To bardziej obraz polskiego konfliktu rodzinnego niż wizja konsekwencji wojny na Ukrainie. Po latach ogląda się ten obraz z innej perspektywy.


„Tajny agent”: włochata noga (ocena: 4/10 za Brazylię)
Nie lada wyzwanie, nawet dla wytrwanych kinomanów. Brazylia, zbrodnie i reżim wojskowy. Nominacje oscarowe tylko szkodzą





















