Król Lew – wątpliwa detronizacja (ocena 6/10)

Umarł król – nie(ch) żyje król. Stara historia opowiedziana w nowoczesnej formie.

Przyszło na świat malutkie lwiątko Simba, syn króla zwierząt. Maluch jest początkowo wystraszony, a następnie za wszelką cenę chce dorównać ojcu odwagą. To jednak powoduje kłopoty, szczególnie że na królewski tron czyha przebiegły wuj Skaza.

Animacja z 1994 roku, czyli sprzed ćwierć wieku, ma zapewnione swoje miejsce w historii kina. Swoją popularność zawdzięcza wyczuciu w sposobie opowiadania stosunkowo mrocznej, jak na film dla dzieci, historii zdrady, mordu i wygnania. Porównania do szekspirowskiego Hamleta nasuwały się same. Jednak wyjątkowo sympatyczni bohaterowie, krztyna poczucia humoru i próba edukacyjnego wyjaśnienia brutalnego świata zwierząt zapewniły sympatię widzów na całym świecie. Poprzeczka była więc podniesiona bardzo wysoko. Twórcy nowej wersji nawet nie próbowali jej przeskoczyć – po prostu pod nią przeszli, nie naruszając niczego z oryginału.

 

Najgorszą rzeczą jaką można zrobić wybierając się na Króla Lwa Anno Domini 2019 jest obejrzenie animacji sprzed 25 lat. To praktycznie zabiera całą zabawę. Nowa wersja jest bowiem praktycznie kopią starej. I to nie tylko w ogólnym zarysie, ale także w pojedynczych scen, a nawet w identycznych dialogach i mimice postaci. To co było udanym zabiegiem, tak dokładnie skopiowane staje się odgrzewanym kotletem. Nic dziwnego, ze wielu fanów „Króla Lwa” nową wersję odżegnuje od czci i wiary. Co jest niesprawiedliwe, bo oprócz wtórności nic złego nie można nowoczesnej animacji odmówić.

 

To widowisko na miarę współczesnych możliwości technicznych. Zwierzątka są wyraziste, te które mają być słodkie (młody lew) są słodkie, te które mają być śmieszne są śmieszne (świnia), a te które mają być mroczne są mroczne (hieny, wuj lew). Film radzi sobie także z podstawowym problemem jaki nastręcza tak stosunkowo kryminalna intryga. Próbuje tłumaczyć, że walka pomiędzy gatunkami i łańcuch pokarmowy powodujący że jedno zwierzę zjada drugie, często bardziej sympatyczne, jest czymś naturalnym (teoria Kręgu Życia). Głównym natomiast przekroczeniem norm jest brak dbałości o własną rodzinę i sprzeniewierzenie się wartościom na rzecz własnych partykularnych celów. Pod tym względem film zawiera równie pożyteczny przekaz edukacyjny co wersja sprzed 25 lat – a to chwalebne bowiem wyrasta kolejne pokolenie, dla których takie wartości powinny być ważne w procesie edukacyjnym. Może nawet ważniejsze niż ćwierć wieku temu.

 

Król Lew 2019 jest filmem efektownym. Współczesne możliwości techniczne zostają w pełni wykorzystane. Jednak efekty specjalne nie zastępują samej historii. W centrum uwagi pozostają główni bohaterowie i ich starania o naprawienie zła tego świata. Szczególnie młody Simba pozostaje w „nowej” animacji tak uroczy, że powinien usatysfakcjonować młodszą widownię. Co prawda film jest zbyt uwiarygodniający przyrodniczo i momentami przypomina bardziej program z popularnych serii o zwierzętach, co nijak nie pasuje do tego że zwierzątka zachowują się jak ludzie.

 

Dystrybutor zadbał o przekaz do szerszej widowni. Wyrazem tego są wersje z napisami – co powinno zadowolić wymagających dorosłych widzów. Chociaż amatorzy polskiego dubbingu również dostają godne nazwiska: Zborowski, Stuhr, Stenka, Żmijewski. Film ze względu na poziom technicznych jest dostępnych w najnowocześniejszych wersjach (IMAX, 4DX). Do wyboru do koloru. Jednak sentyment do jedynki pozostaje niezmienny – zwykła animacja która przez wiele lat była na czele frekwencyjnych rekordów pozostanie w pamięci. A ta wersja – niekoniecznie.

 

Plusy:

  • warstwa techniczna

  • uroczy Simba

  • edukacyjny przekaz

  • wersja z napisami

 

Minusy:

  • powielenie scenariusza, dialogów, gestów

  • odrobinę za długi

  • personifikacja zwierząt

  • zbyt przyrodniczy

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: The Lion King

polska premiera: 19 lipca 2019

produkcja: USA

rok: 2019

gatunek: animacja

 

  • reżyseria: Jon Favreau

  • scenariusz Jeff Nathanson, Brenda Chapman, Irene Mecchi, Jonathan Roberts, Linda Woolverton

  • zdjęcia: Caleb Deschanel

  • muzyka: Hans Zimmer

  • obsada: Donald Glover, James Earl Jones, Seth Rogen, Chiwetel Ejiofor, Alfre Woodard, Billy Eichner, Beyoncé Knowles, John Olivier

  • polski dubbing: Marcin Januszkiewicz, Paweł Szymański, Zofia Nowakowska, Piotr Polk, Danuta Stenka, Artur Żmijewski, Maciej Stuhr, Michał Piela, Jerzy Stuhr, Wiktor Zborowski

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon