

„Zróbmy sobie przerwę”: dylematy restauratora (ocena: 4/10 za Zakościelnego)
ma włoski urok, ale chaotyczna narracja szybko zamienia lekką komedię w męczący seans


„Vivaldi i ja”: Ospedale della Pietà (ocena: 6/10 za skrzypaczkę)
przekonuje surową formą, świetnie wykorzystaną muzyką oraz sugestywnym obrazem życia w XVIII-wiecznym weneckim sierocińcu


„Pejzaż w kolorze sepii”: tylko kotków żal (ocena: 6/10 za Nagasaki)
Pięknie sfotografowana opowieść o pamięci i przezwyciężaniu przeciwności losu. Wymaga uwagi, a najlepiej znajomości książki.


„Ekipa zwierzaków”: podchodzić jak królik do jeża (ocena: 4/10 za Farmazona)
Zaczyna od ciekawego konfliktu rodzeństwa. Później gubi sens w chaosie i wątpliwych wzorcach.


„Mamma Mia!”: wesele w rytmie przebojów (ocena: 6/10 za Abbę)
wywołuje uśmiech dzięki muzyce oraz pozytywnej energii


„Młode matki”: bracia Dardenne (ocena: 5/10 za macierzyństwo)
Mają ważny temat, lecz grzęzną w chaosie, nudzie oraz pretensjonalnej powadze. Film złożony z ciekawych historii, które męczą.


„Chronologia wody”: Kristen Stewart jako reżyser (ocena: 5/10 za pływanie)
intensywny dramat o traumie, pamięci oraz twórczej emancypacji, ambitny debiut reżyserski Kristen Stewart z wyrazistą rolą Imogen Poots


„Dźwięki miłości”: głucha matka (ocena: 6/10 za Oną)
stawia wiele pytań natury moralnej, odnoszących się do codzienności osób głuchych. Nie próbuje być filmem efektownym, ale pozostaje w pamięci


„Exit 8”: sytuacja bez wyjścia… (ocena: Osiem – za anomalie)
Świetnie zrealizowany, trzymający w napięciu i sugestywny, choć głębsze przesłanie antyaborcyjne niekoniecznie mu się przysłuży


„Dzieci z Favoriten”: dobre wychowanie (ocena: 6/10 – za zaokrąglanie)
dokument ukazujący ważny dla każdego temat wychowania młodego pokolenia, robi to w sposób realistyczny, empatyczny i zabawny











