„Greenland” – meteoryt (ocena 6/10)


Katastroficzne kino science-fiction celowo ukierunkowane na dramat rodzinny.

Do Ziemi zbliża się wielki meteoryt, który jednakże według opinii naukowców nie powinien być zagrożeniem. John, załamany problemami małżeńskimi wynikającymi z jego winy, dostaje z departamentu prezydenckiego informację o wytypowaniu jego rodziny do umieszczenia w schronie. Po pierwszym odłamku wszyscy już wiedzą, że planecie i rasie ludzkiej grozi katastrofa.

Gatunek kin katastroficznego nie cieszy się już, pomimo nowych możliwości technicznych, popularnością wśród filmowców - z uwagi na wyczerpanie tematu. Każdy nowy scenariusz tego rodzaju produkcji staje się sztampowy i przewidywalny. „Greenland” wyróżnia się na tym tle, chociaż nie zrywa całkowicie z kanonem, ani nie proponujemy niczego nowego. Mamy tutaj do czynienia z zapoznaniem bohaterów, zagrożeniem początkowo lekceważonym, wizją unicestwienia rasy ludzkiej i walką o przetrwanie. Tylko, że ta walka bardziej odnosi się do trzyosobowej rodziny, niż do całej ludzkości. Wyraźne naciski na ukazanie rozpadu małżeństwa i prób jego odratowania. Okazuje się bowiem, że czasami trudniej dogadać się zwaśnionym małżonkom niż uratować planetę przed katastrofą. Momentami fabuła staje się ckliwa i patetyczna, nie omija wielu raf scenariuszowych, jednak budzi emocje. Praktycznie od pierwszej sceny, poprzez pechowe rozstanie, aż po sekwencję finałową można trzymać kciuki za uratowania życia, ale także i więzi bohaterów.

Zmiana nacisku na elementy dramatu rodzinnego powoduje, że ograniczono bardzo przeciętne efekty specjalne. Jest kilka scen, w których można mieć zastrzeżenia co do ich poziomu technicznego, a wykorzystanie technik komputerowych jest zbyt widoczne. Generalnie dla fanów dobrej rozrywki i totalnej demolki taka produkcja może być rozczarowaniem.

Widać, że projekt był nie chcianym dzieckiem. Zrezygnował reżyser i kandydat do obsadzenia głównej roli Chris Evans. Skorzystano więc z ogranego Gerarda Butlera, który wydaje się mało przekonujący. Dużo lepiej wypadają partnerująca mu Morena Baccarin – na tyle atrakcyjna że trudno zrozumieć scenariuszowy „skok w bok”. Tylko niestety wciąż ten sam makijaż, nie uwzględniający cokolwiek trudnych warunków z jakimi się mierzyła razi od połowy filmu. Zresztą pozostali bohaterowie też wyglądają, jakby mieli dużo czasu na kąpiel i układanie fryzury. Aktorsko dobrze wypada również nastoletni Roger Dale Floyd. Jest moment, całkiem pomysłowy, w tym filmie, gdy trójka bohaterów zostaje rozdzielona i to właśnie sekwencja z dzieciakiem budzi największe emocje.

Ugodzona, nie tyle meteorytem, co wirusem - branża: producenci, dystrybutorzy, właściciele kin, jak grzyby deszczu potrzebują nowych, ciekawych produkcji. „Greenland” mimo wszystkich swoich wad powinien przynajmniej trochę podratować frekwencję. Plus dla polskiego dystrybutora za brak wymyślania tytułu i stonowany marketing.

Plusy:

+ emocjonujący

+ nacisk na dramat rodzinny

+ ładna Morena Baccarin

+ ciekawe zwroty fabuły

Minusy:

- nielogiczności

- sztampowość i przewidywalność

- irytująco nienaganny makijaż

- ograny Butler

Zwiastun:

produkcja: Stany Zjednoczone

rok: 2020

polska premiera: 25 września 2020

dystrybucja: Monolith Films

gatunek: katastroficzny

· reżyseria: Josh Boone

· scenariusz: Chris Sparling

· zdjęcia: Dana Gonzales

· montaż: Gabriel Fleming

· kostiumy: Kelli Jones

· muzyka: David Buckley

· obsada: Gerard Butler, Morena Baccarin, Roger Dale Floyd, Scott Glenn, Randal Gonzalez, Joshua Mikel, Scott Poythress, Claire Bronson, Gary Weeks, Hope Davis, David Denman, Andrew Bachelor, Stacy Johnson, Mike Gassaway, Al Mitchell, Okea Eme-Akwari, Kendrick Cross, Marc Gowan, Kelly Finley, Jaime Andrews, Otis Winston

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon