The Dawn Wall – wspinaczka (ocena 9/10)

Zapierający dech w piersiach film dokumentalny o jednym z najbardziej medialnych wyczynie wspinaczki skałkowej.

Film rozpoczyna się od wydarzenia, które stanowi jego kanwę, czyli wspinaczki dwóch facetów na ekstremalnie trudnym, podzielonym na ponad 30 odcinków niemalże pionowej skale. Spanie w specjalnie rozkładanym obozowisku na skale, konieczność przejścia wszystkich odcinków, miesiąc bez kontaktu z cywilizacją (obozowe jedzenie, brak prysznica, a nawet toalety, skazani na przebywanie tylko w swoim towarzystwie). Tommy Caldwell od dziecka był poddawany trudnym próbom. Wspinaczka to było całe jego życie. Poznał co prawda kobiecą bratnią duszę, ale nawet ona nie wytrzymała narzuconego tempa kariery. Osobowość Tommy’ego ukształtowały dodatkowo tragiczne wydarzenia: porwanie w Kirgistanie oraz wypadek podczas cięcia drewna. Trwałe uszkodzenia ciała i nadwątlona psychika tylko wzmocniły go jako człowieka, przez co postanowił zrealizować projekt wspinaczkowy swojego życia – wyprawę na tytułową Dawn Wall – ścianę brzasku, z uwagi na oświetlenie porannym wschodem słońcem. Tylko jeszcze musiał znaleźć partnera, a nikt nie odważył się na tak ekstremalny projekt. Kevin Jorgeson specjalizował się we wspinaczce na mniejsze skały, prawie bez asekuracji. Po usłyszeniu o planach Caldwella napisał do niego maila. I tak, pomimo dużo mniejszego doświadczenia, i mniejszej skali talentu został jego partnerem. Rozpoczyna się miesięczna wspinaczka wyznaczona trudniejszymi odcinkami skały.

Dokumentaliści nie mają co prawda materiałów, aby ukazać genezę bohaterów, jednak nie pomijają tego elementu, dzięki czemu film ma pełniejszą fabułę. Tragiczne wydarzenia z porwaniem przekazane są w formie prawie animacyjnej, udaje się wyszperać kilka archiwalnych materiałów. Także w przypadku drugiego bohatera wystarczy kilka amatorskich fragmentów. Sekwencja przed kluczową akcją jest więc udana, uzupełnia cały film, a przede wszystkim przybliża bohaterów. Można zrozumieć ich pasję, determinację, wyrzeczenia. Bez tej genezy trudno byłoby ich polubić, bo samo wyzwanie jakie sobie wyznaczyli wygląda na postradanie zmysłów.

 

Oczywiście najważniejsza w filmie jest sama wspinaczka na Dawn Wall i ona zajmuje główną część filmu. Twórcy bardzo szczegółowo pokazują najważniejsze momenty, w tym przede wszystkim wielodniowe próby pokonania dwóch najtrudniejszych elementu: trawersu, stanowiącego odcinek 15 oraz przeskoku o kilka metrów. To niezwykle emocjonujący fragment filmu, ukazujący jak ciekawym sportem może być wspinaczka. Ten fragment to również przyczynek do ukazania współpracy pomiędzy wspinaczami, konieczności kompromisów, a nawet położeniu na szali całego sukcesu na rzecz koleżeństwa. Nie unika się również pokazania kuchni (nawet sposobu wydalania), codziennego trybu życia, czy też wskazania monotonii tego sportu – po każdym odpadnięciu trzeba odczekać godzinę, a partner asekurujący może mieć nawet kilkudniowe przerwy we wspinaczce czekając na kolegę. W połączeniu z kontuzjami, obdarciami, gorszym samopoczuciem ukazuje to skalę wyzwania jakie postawili przed sobą Caldwell i Jorgeson.

Film dokumentalny zawsze ma tę cechę, że kamera jest, ale najlepiej jakby jej nie było czuć. I tutaj jest to wprost genialnie zrealizowane, można mieć wrażenie, że sportowcy są sami na ścianie, nikt ich z bliska nie obserwuje, zupełnie nie zdają sobie sprawy z faktu kamerowania. Co prawda, gdy się rozniosła fama to zainteresowanie medialne i tak się wzmogło, ale kamera dokumentalisty jest z nimi jak jeszcze mało kto wiedział o wyczynie. Niezauważalność filmowania i skupienia się bohaterów na zadaniu stawia ten film w Kategoriach arcydzieła kina dokumentalnego.

 

Oczywiście doceniony zostanie głównie przez osoby, które ze wspinaczka miały jakikolwiek, nawet amatorski epizod. Wówczas można wiele niuansów wyłapać, oraz lepiej zrozumieć motywację do tak ekstremalnego zadania. Dla pozostałych widzów będzie to trochę trudna do zrozumienia, ale również fascynująca i emocjonująca obserwacja ekstremalnego wyczynu.

 

Film jest wprost pięknie sfilmowany. Nie brakuje tutaj zarówno uroku gór, jak i tego brzydszego elementu sportu: obtarć, kontuzji, zbliżeń zmęczonych sportowców. Zdecydowano się nawet ukazania nocne fragmenty wspinaczki, co stanowiło dodatkową trudność techniczną.

Nic chyba tak bardzo nie upopularniło sportu wspinaczkowego jak wyczyn bohaterów, a także jak sposób zrealizowania tego filmu. Szkoda więc, ze zupełnie nie znalazł on uznania w oczach polskich dystrybutorów i trzeba go oglądać na nocnych seansach w małej salce kina Elektronik. A jest w tym filmie wszystko co powinien zawierać fascynujący dokument: pełna historia, ciekawe wydarzenie, piękne zdjęcia, emocjonujące fragmenty – trudno cokolwiek zarzucić temu filmowi. Nie ma natomiast tego co zamula, czyli irytujących gadających głów, a jeżeli są to w odpowiednim momencie i nie zatrzymują pędzącej akcji, a ją uzupełniają.

 

Plusy:

  • pełna geneza życiorysu wspinaczy

  • fascynujący bohaterowie

  • emocjonująca wspinaczka - zapis ekstremalnego zapisu

  • zdjęcia, ujęcia, zbliżenia

  • wrażenie nieobecności kamery

  • ukazanie piękna gór i trudu wyczynu sportowego

  • kompozycja scenariusza

  • mało „gadających głów”

 

Minusy:

  • wskazana znajomość sportu wspinaczkowego

  • słaba dystrybucja

 

Zwiastun:

Polska premiera: 1 lutego 2019

Produkcja: Austria

Rok: 2017

Gatunek: dokument

Festiwale: Festiwal Górski w Lądku Zdroju (Grand Prix), Krakowski Festiwal Górski (najlepszy film wspinaczkowy)

 

  • reżyseria: Josh Lowell, Peter Mortimer

  • obsada: Tommy Caldwell, Kevin Jorgeson

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon