"Udar Słoneczny" – nikt inny nie potrafi tak pięknie nudzić (ocena 5/10)

Wcale się nie dziwię że film Nikity Michałkowa przetrwał w polskich kinach wszystkiego dwa tygodnie (w kwietniu 2016). To dzieło blisko trzygodzinne, w którym dzieje się tyle że można by skrócić do 20 minut. Ale rosyjski reżyser lubuje się w wysublimowanych kadrach, długich ujęciach i w niewiele wnoszących dialogach. Oczywiście dla badaczy Rosji początku XX wieku taki film to perełka, ale dla przeciętnego widza - wysiłek. Co prawda Michałkow wynagradza ten wysiłek – może nie zaskakującym bo wszyscy znamy praktyki komunistycznej Rosji – ale łapiącym za serce zakończeniem.
Rzecz się dzieje równolegle:
1) w Odessie w 1920 roku po kapitulacji carskiej Rosji
Udar słoneczny (18) Udar słoneczny (21) Udar słoneczny (14) Udar słoneczny (9) Udar słoneczny (7) Udar słoneczny (36) Udar słoneczny (35) Udar słoneczny (33) Udar słoneczny (24) Udar słoneczny (27) Udar słoneczny (11) Udar słoneczny (10)
2) w 1907 roku podczas rejsu statkiem – jeszcze w okresie jej świetności (aczkolwiek schyłkowej)
Udar słoneczny (40) Udar słoneczny (39) Udar słoneczny (38) Udar słoneczny (30) Udar słoneczny (29) Udar słoneczny (28) Udar słoneczny (23) Udar słoneczny (19) Udar słoneczny (17) Udar słoneczny (14) Udar słoneczny (32) Udar słoneczny (34) Udar słoneczny (31) Udar słoneczny (25) Udar słoneczny (22) Udar słoneczny (20) Udar słoneczny (15) Udar słoneczny (6) Udar słoneczny (5) Udar słoneczny (12)
Możemy podziwiać pogłębione postawy ludzkie, piękne zdjęcia, pewnie niektórzy doszukają się genezy ruchów rewolucyjnych. Ale tak naprawdę to co po seansie zostaje z tej większej, kontemplacyjnej części filmu to: problem w wykonaniu zbiorowej fotografii w 1920 roku i zniszczenie drogiego zegarka przez iluzjonistę w 1907 roku.
Trochę na siłę Michałkow wciska jeszcze sceny nazbyt symboliczne, a już odwołanie się do słynnych schodów w Odessie i zjeżdżającego wózka, nie wiadomo czy nie jest nawet żartem z produkcji filmowych. Kolejne trzygodzinne dzieło to było nawet za dużo dla krytyków, którzy albo pominęli film milczeniem, albo lekko skrytykowali TUTAJ (oczywiście z putinowską fobią GW),
a bardziej pozytywnie TUTAJ i jeszcze recenzja do posłuchania (z którą nie do końca się zgadzam, szczególnie z tezą o gloryfikacji Rewolucji):





















Komentarze