

„Guru”: mistrz rozwoju osobistego (ocena: 5/10 za przemowy)
nie znalazł przekonującej realizacji, co wynika z niewykorzystanego potencjału scenariusza, zbyt naciąganych zwrotów akcji oraz przeciągniętej narracji


„Minionki i straszydła”: historia kina (ocena: 5/10 za złoli)
powiela własne schematy, a motyw bezrefleksyjnej służby złoczyńcom osłabia jej walor wychowawczy


„Wypadek fortepianowy”: pechowa influencerka (ocena: 7/10 za Dupieux)
Celna satyra na kulturę internetowej sławy, podana w charakterystycznym stylu Quentina Dupieuxa. Dostarcza inteligentnego humoru oraz trafnych obserwacji współczesności


„Dzień objawienia”: zaUFOnie w spiskowe teorie (ocena: 5/10 za Spielberga)
Nazwisko reżysera nadal przyciąga uwagę. Finalnie seans zostawia chłodne wrażenie.


„Megadeth: Behind the Mask”: Dave Mustaine (ocena: 5/10 za napisy)
portret Dave'a Mustaine'a oraz solidna historia zespołu


„The Cure: The Show of a Lost World”: Robert Smith (ocena: 8/10 za Troxy)
rejestracja występu, która wiernie oddaje klimat The Cure, udowadniając że koncertowo są najlepsi


„Chłopiec na krańcach świata”: wyprawa braci (ocena: 6/10 za baśniowość)
imponuje ambicją bardziej niż wykonaniem - krok we właściwym kierunku, choć do celu pozostaje jeszcze spory dystans


„Kumotry”: Hanka i Bronka (ocena: 6/10 za Plesza)
pokazują starość pozbawioną goryczy, Hanka i Bronka zostawiają po sobie obraz pogodnej jesieni życia


„Toy Story 5”: koniec ery zabawek (ocena: 7/10 za ekranozę)
Łączy przygodę, humor i emocje z aktualnym komentarzem o świecie dzieci. To udany powrót do znanej konwencji oraz bohaterów, z którymi wychowało się całe pokolenie widzów


„Dog Man”: pies zawsze będzie psem (ocena: 5/10 za kotka)
Pozostawia wrażenie głośnego widowiska, które bardziej pobudza niż angażuje. Największym atutem pozostaje sympatyczny mały kotek, skutecznie kradnący całe show











