

„Jana Nayagan”: demokratyczne Indie (ocena: 4/10 za Vijaya)
imponuje rozmachem, lecz gubi się we własnych ambicjach, dwie świetne sceny taneczne nie ratują chaotycznej fabuły


„Wielki Łuk”: duński architekt (ocena: 5/10 za Sześcian)
imponuje tematem oraz architektonicznym rozmachem, lecz zbyt rzadko angażuje emocjonalnie, film przede wszystkim dla koneserów architektury


„Orły Republiki”: aktor na pasku polityki (ocena: 6/10 za Egipt)
oferują interesującą refleksję o związkach kultury z polityką, mocne aktorstwo oraz trafne obserwacje społeczne rekompensują spokojne tempo


„Polityczki mimo woli”: Swiatłana Cichanouska (ocena: 6/10 za Białoruś)
Obraz Cichanouskiej podkreśla jej charyzmę, polityczny instynkt oraz cenę, jaką płaci człowiek wyniesiony przez historię do roli symbolu.


„La Grazia”: Prezydent Włoch (ocena: 7/10 za Sorrentino)
dramat o władzy, sumieniu oraz samotności, który mimo przegadania zostawia mocny ślad. Najlepiej działa w ciszy małej sali, gdzie wybrzmiewa jako dojrzała epopeja ludzkiej jednostki.


„To się nie dzieje”: zbrodnia i kara (ocena: 7/10 za Schuchardta)
wciąga w opowiadaną historię, chociaż celowo jest trudny w odbiorze i wątpliwy moralnie


„Hopnięci”: ekologiczna Malwina (ocena: 6/10 za bobra)
Łączy dobre tempo, humor i wyrazisty świat zwierząt z treścią, która najmocniej wybrzmiewa u dorosłego widza


„Donnie Darko”: młody Jake Gyllenhaal (ocena: 6/10 za Franka)
niedoceniony w chwili premiery, wraca na polskie ekrany już jako pełnoprawny klasyk, przypominając o obawach przełomu tysiąclecia


„Król dopalaczy”: historia Dawida B. (ocena: 5/10 za Włosoka)
przynosi rozczarowanie, gdyż nie potrafi stworzyć spójnej i logicznej historii. Pokazanie polskich struktur państwowych w krzywym zwierciadle pasuje bardziej do produkcji komediowej


„Melania”: First Lady… again (oceny: Woda 6/10, Ogień 4/10 za Trumpa)
dokument na granicy autozaorania głównej bohaterki, na szczęście lepiej jest, gdy na ekranie pojawia się jej charyzmatyczny mąż










