

„Piep*zyć Mickiewicza 3”: klasa maturalna (ocena: 5/10 za studniówkę)
tara się podtrzymać popularność dwóch poprzednich części, ale nie wnosi nic oryginalnego, a w dodatku spłyca postacie głównych bohaterów


„Miłość”: rozmowy na promie (ocena: 3/10 za Oslo)
ma miłość tylko w tytule, bo w samym filmie dominują niedopowiedzenia, dialogowe frazesy i nudna narracja


„Karate Kid: Legendy”: kung fu Nowy Jork (ocena: 5/10 za pizzerię)
Nie potrafi zdecydować, czym chce być, a przez to podcina własną wiarygodność. Nawet jako czysta rozrywka film jest bardziej zestawem odhaczonych motywów niż przekonującą historią


„W innym świecie”: nauczyciel (ocena: 5/10 za małomiasteczkowość)
sprawnie zrobiona, humanistyczna komedia o ratowaniu szkoły i sensu bycia razem, z kilkoma bardzo udanymi obserwacjami obyczajowymi i jednocześnie z wyczuwalnym schematem


„Dzień Petera Hujara”: Linda Rosenkrantz (ocena: 4/10 za wywiad)
Jako seans filmowy pozostaje jednak propozycją skrajnie wąską: statyczną, przegadaną i trudno angażującą


„Dziecko z pyłu”: Americasians (ocena: 5/10 za Wietnam)
propozycja dla widzów, którzy cenią dokument empatyczny, cierpliwy i pozbawiony publicystycznej tezy


„Harvest”: żniwa przemocy i własności (ocena: 4/10 za izolację)
jawi się jako film, który myli surowość z głębią, a alegorię z diagnozą. Pozostaje imponującym pokazem konsekwencji stylistycznej, ale jako opowieść o przemocy ekonomicznej i społecznej wypada jałowo


„Gdy powieje harmattan”: wielodzietna rodzina (ocena: 7/10 za Ghanę)
siła kina dokumentalnego, które, przy nieobecnej kamerze, może wchodzić w prawdziwe ludzkie dramaty.


„Melania”: First Lady… again (oceny: Woda 6/10, Ogień 4/10 za Trumpa)
dokument na granicy autozaorania głównej bohaterki, na szczęście lepiej jest, gdy na ekranie pojawia się jej charyzmatyczny mąż


„Amrum”: biały chleb z masłem i miodem (ocena: 6/10 za Akina)
w sposób prawdziwy ukazuje niemieckie społeczeństwo schyłku II wojny światowej, skupiając się na mniej znanym regionie











