

„Przypadkiem napisałam książkę”: półsierota (ocena: 7/10 za literaturę)
Film trafia do młodzieży, pokazując, że czasem trzeba zmierzyć się z trudnymi problemami


„Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!”: leworęczność to zło (ocena: 5/10 za Tajpej)
intryguje tytułem, ale jest propozycją jedynie dla tolerujących chaotyczny azjatycki styl opowiadania


„Bez przebaczenia”: tylko zwierząt żal… (ocena: 6/10 za owce)
ma swój klimat, ciekawą konstrukcję i wciągającą fabułę


„Tron Ares”: 29 minut (ocena: 4/10 za czerwień)
zachwyca pomysłami wizualizacyjnymi, ale jest tak słaby narracyjnie, że szybko zniknął z dużych ekranów, na których można docenić obraz i dźwięk


„Wujowy dwór”: arystokratka (oceny: Woda 7/10, Ogień 3/10 za gagi)
Fanom absurdalnego poczucia humoru może się nawet spodobać, ale widzowie nieprzepadający za takim absurdem nie powinni oczekiwać inteligentnej rozrywki.


„Eleanor Wspaniała”: 94-latka (ocena: 6/10 za Johansson)
jako debiut reżyserski znanej aktorki, ma ciekawe spostrzeżenia i specyficzne poczucie humoru, pozwala na refleksję


„Noc w zoo”: wyzwanie wilczycy (ocena: 5/10 za kometę)
pozostawia po sobie wrażenie chybionego projektu: animacji, która próbuje łączyć horror z kinem familijnym, a w rezultacie nie spełnia obietnic żadnego z tych gatunków.


„Kopnięci w czasie”: rewolucja obyczajowa (ocena: 6/10 za pralkę)
w komediowy sposób ukazuje, jak wielka zmiana nastąpiła w ciągu kilku dekad w roli kobiet w społeczeństwie


„Świat dla Juliusza”: bogate nieszczęśliwe dziecko (ocena: 5/10 — za Peru)
film bardziej ciekawy jako peruwiański głos w temacie dzieciństwa i klasowych nierówności niż jako pełnoprawne, poruszające kino


„Zakręcony piątek 2”: odgrzewany kotlet (ocena: 4/10 — za zamiany)
rodzi rozczarowanie i rosnącą frustrację, przypomina, że sequel wymaga często większego wysiłku niż pomysłowa część oryginalna












