

„Sny o miłości”: lesbijka do nauczycielki (ocena: 5/10 za szydełkowanie)
są dowodem, że nawet najsłabszy film o homoseksualizmie może zostać doceniony


„Być kochaną”: piękna złośnica (ocena: 6/10 za Helgę)
melodramat życiowy, w którym miłość i pożądanie zastępuje proza dnia codziennego - debiutująca reżyserka i brawurowa główna rola


„Święta z Astrid Lindgren”: zegar z kukułką (ocena: 4/10 za Astrid)
Pomysł z zegarem z kukułką jako portalem do świata Lindgren jest wdzięczny, ale film nie umie go przekuć w spójną opowieść — to raczej seria wizyt u kolejnych postaci niż narracja z emocjonalnym ciężarem i sensem. Tematyka poszczególnych historii jest mocno rozstrzelona, a style animacji są mało zachęcające.


„Czas kruka”: angielski wdowiec (ocena: 7/10 za żałobę)
Dotyka tematyki, która dotyka praktycznie wszystkich. Warto chłonąć ten oszczędny w sposobie wyrazu film, aby wczuć się w tragedię.


„Szkoła magicznych zwierząt”: ruda Ida rudy lis (ocena: 6/10 – za Rabbata)
solidne niemiecki kino familijne, z wyrazistymi bohaterami i pozytywnym przesłaniem


„Małe miłości”: jak córka z matką (ocena: 3/10 - za nudy)
ukazuje portret relacji matki z córką: przegadany, rozwleczony i emocjonalnie płaski dramat, który nuży już po kilkunastu minutach.


„Być jak Mikołaj”: osoba niebinarna (ocena: 6/10 - za tranzycję)
Można pozytywnie o LGBT+? Można.


„Wrócicie do siebie”: po rozwodzie (ocena: 5/10 - za Hiszpanię)
propagowanie niszczenia rodziny


„Symfonia o umieraniu”: starość i muzyka (ocena 5/10 za dentystę)
monumentalna wiwisekcja rodzinna


„Grand Tour”: azjatycka odyseja (ocena 5/10 za Edwarda)
uciekający Pan Młody












