Tajemnice Joan – babcia Kukliński (ocena: 6/10)

Bardzo ciekawa historia, mogąca być źródłem wielu kontrowersji i przyczynkiem do dyskusji o trudnych wyborach moralnych.

Będąca w podstarzałym wieku Brytyjka Joan Stanley (Judi Dench) zostaje aresztowana i oskarżona o zdradę swojej ojczyzny. W formie retrospekcji wspomina swoje życie. Jako młoda studentka (Sophie Cookson) nawiązała kontakty z ruchem komunistycznym, wówczas pomagającym wojownikom w Hiszpanii. Po wybuchu wojny została zaangażowana w ściśle tajny projekt. Powodzenie wytworzenia nowej broni w USA doprowadza do jej śmiercionośnego użycia. Dziewczyna ma co raz więcej wątpliwości moralnych, jednak ciągle uczestniczy w projekcie, utrzymując wciąż kontakty z dawnymi kolegami, którzy doszli do wysokich stanowisk w radzieckich władzach.

Film oparty na faktach: historii aresztowania 87-letniej Melity Norwood określanej przez media jako „Czerwona babcia” (co ciekawe polski dystrybutor przestraszył się oryginalnego tytułu „Red Joan”). Oglądając ten film widz wprowadzany jest w mocno zniekształcony w stosunku do rzeczywistości obraz wydarzeń. Bohaterka filmu przedstawiona jest jako uosobienie szlachetności. Jej współpraca szpiegowska ograniczona jest do kwestii etycznej zachowania tajemnicy produkcji bomby atomowej. Za jej motywacją stoją pozytywne przesłanki, w dodatku potwierdzane historycznymi faktami. Bo takim jest, że po użyciu bomb przez USA w końcówce II Wojny Światowej, w sytuacji gdy posiadało możliwość jej produkcji tylko jedno mocarstwo, równowaga w postaci zdobycia bomby przez pozostałe mocarstwa zatrzymała eskalację jądrową.

Jednak czy to usprawiedliwia zdradę tajemnicy państwowej, wyjawienie jej komunistycznej Rosji, która jak wiadomo ma wiele zbrodni na sumieniu. Poza tym jak wiadomo kilka razy w trakcie trwania Zimnej Wojny, czyli posiadania przez obie strony konfliktu broni jądrowej, wybuch konfliktu wisiał na włosku. Tego wszystkiego młoda dziewczyna wiedzieć nie mogła, więc jej motywacja jest w filmie bardzo uproszczona. W dodatku znając lewicowe odchylenia twórców filmowych, można obawiać się że celowo. Szczególnie że pierwowzorka postaci miała dużo więcej na sumieniu w ramach prowadzonej działalności agenturalnej – po prostu wierzyła w komunizm i działała w przekonaniu ideologicznym. Dyskusję o jej postawie można ciągnąć niczym w polskich warunkach kontrowersje wobec postawy Pułkownika Kuklińskiego. Aby jednak można ją było podjąć należałoby mieć pełną wiedzę o konkretnym przypadku, a tej film zagadnienia nie wypełnia, mimo że udaje. Pozostaje więc traktować tę produkcję jako osobisty dramat kobiety, jednostki, która trochę przypadkowo musiała podjąć krytyczną decyzję.

 

Film dba aby historia była jak najbardziej autentyczna, stąd angaż doświadczonej Judi Dench oraz, a nawet przede wszystkim - bo to ona króluje na ekranie, młodziutkiej i ładniutkiej Sophie Cookson. Trzeba przyznać, że aktorka radzi sobie bardzo dobrze, umiejętnie oddając trudne dylematy, które spadły na jej dziewczęce barki.

 

Gorzej wygląda prowadzenie narracji. Film tutaj cierpi na pierwowzór książkowy – powieść Jennie Rooney. Stara się opowiadać obrazem, ale nie unika drobnych błędów, mało czytelnych przeskoków czasowych. Bardzo kiepsko wypada w tej opowieści watek romansowy – pomiędzy kochankami nie czuć żadnej chemii. Natomiast życie rodzinne bohaterki jest na drugim planie. Film ma zbyt wolne tempo, szczególnie w pierwszej części, a do najważniejszych elementów dochodzi zbyt późno. Druga bardziej dynamiczna część w niewielkim stopniu to rekompensuje. Dużo lepiej o tej historii by się czytało na kartach powiesić, niż oglądało w kinie. Z pewnością potencjał był dużo większy. Co nie oznacza, że trzeba tę produkcję odradzać. Stanowi bowiem jakiś subiektywny punkt widzenia. Może skłaniać do refleksji, a także do nie ferowania pochopnych osądów. Co jakże często występuje we współczesnej dyskusji polityczno-społecznej.

 

Pozytywnie należy ocenić wersję wizualną. Film trzyma swój specyficzny, trochę brytyjski klimat. Dobrze oddzielona jest historia z retrospekcji od współczesnej. Pieczołowicie zwracano uwagę na takie detale jak wizualizacje miejsc, scenografia, kostiumy. Pozytywnie należy również ocenić zestawienie aktorskie: Dench ma niewiele do zagrania, ale autentycznie wygląda jak starsza (oczywiście pod względem zachowania, gestów i mimiki) wersja Sophie Cookson. Zapewne dodatkowe pozytyw dostrzegą znawcy epoki i badacze historii, chociaż ich może razić uproszczenie scenariuszowe.

 

Plusy:

  • ciekawa historia

  • ukazanie dylematu moralnego

  • dobre aktorstwo

  • piękna Sophie Cookson

  • przekonująca scenografia, kostiumy, wizualizacje

 

Wady:

  • uproszczenie autentycznej historii

  • prokomunistyczne usprawiedliwienie

  • wolna narracja

  • problem z przełożeniem wersji książkowej

  • rezygnacja z autentycznego tytułu

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Red Joan

polska premiera: 14 czerwca 2019

dystrybucja:

produkcja: Wielka Brytania

rok: 2018

gatunek: dramat

 

  • reżyseria: Trevor Nunn

  • scenariusz: Lindsay Shapero na motywach powieści Jennie Rooney

  • obsada: Judi Dench, Sophie Cookson, Stephen Campbell Moore, Tom Hughes, Laurence Spellman

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon