"Seria Niezgodna: Wierna" - Chicago to eksperyment


Każdy kto choć raz widział mecz Chicago Bulls musiał podejrzewać, że coś z tym miastem jest nie tak. Film, a wcześniej książka z serii "Niezgodna" w końcu rozkminiła ten temat. Może za dużo zdradzę, ale po prostu ludzie w Chicago są uszkodzeni. I wszystko jasne.


Wiedząc już po co powstała ta seria skupmy się na najnowszym filmie.

Zaczyna się dobrze: bardzo udana wizja wyburzonego miasta i urokliwa blondynka.

Niestety wszystko jest dobrze do momentu, gdy bohaterowie nie zaczynają się do siebie odzywać. Dialogi w tym filmie to jakaś porażka. Rozumiem, że scenarzysta jedyną książkę, jaką w życiu przeczytał to powieść Veronic Roth, ale i tak mógł się bardziej postarać.


Jeszcze przez moment jest nieźle, bo akcja ucieczki z Chicago (słuszna skądinąd, szkoda że bohaterowie nie wiedzą że jedyne cywylizowane miasto w USA to Portland) jest bardzo efektowna. Głównie z powodu bardzo sprawnego pokonywania muru.

Bardzo plastyczny jest świat poza murem. Tutaj scenograf stanął na wysokości zadania. Zresztą scenigrafia to ogólnie plus tego filmu (niestety jeden z niewielu).

Później jest z minuty na minutę gorzej. Po odkryciu prawdy o Chicago film spokojnie mógłby się skończyć, bo skala głupot scenariuszowych przekracza wszelkie granice zdrowego rozsądku. Aż trudno sobie wyobrazić, jak bardzo musiałby się rozbić statek latajacy, żeby nasi bohaterowie doznali chociaż zadrapania.

Koszmarnie niestety jest także aktorsko. Może i dwójka głównych bohaterów jest obiektem westchnień nastlatków, ale grają tak drewniano, że nie da się tego znieść.

Jak ktoś nie ucieknie z kina (a powinien) to jeszcze może się rozkoszować bardzo ładnymi statkami kosmicznymi. Może jakby nie zagłębiać się w fabułę i dialogi to jakoś można dotrwać do końca.


Doż lepiej pod względem aktorskim radzą sobie negatywne postacie. Najpierw świetny klimat intrygi oddaje Jeff Daniels jako David.

A cały film aktorsko "czapką przykrywa" Miles Teller w roli Petera. Do końca sprytnie rozgrywa swoją rolę, może odrobinę przeszarżował, ale a tle całej reszty kradnie film.

Nie można niestety polecić tego filmu, bo jest zwyczajnie słaby. Oczywiście fanom serii i tego typu produkcji (książka jest dopiero niewyobrażalnie smętna) spokojnie się spodoba. Może komuś, kto nie śledzi w kinie fabuły też jakoś ujdzie. Ale ogólnie jest fatalnie, i jeszcze ponad 2 godziny.


Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon