„Zabójczy kochankowie” – urodzeni mordercy (ocena 6/10)


Szalona podróż kochanków z napadami rabunkowymi, transmitowana w mediach społecznościowych.

Bohaterka za wszelką cenę chce się wyrwać ze swojej smutnej, małomiasteczkowej rzeczywistości. Poznając młodego chłopaka z warsztatu samochodowego, z przestępczą przeszłością, wyruszają w okraszaną napadami podróż do lepszego świata.

Kontrowersyjny, ale ponadczasowy film z 1994 roku („Urodzeni mordercy” w reżyserii Olivera Stone’a, na podstawie scenariusza Quentina Tarantino) znalazł swoje współczesnego odpowiednika. Który zresztą się nawet od tego nie odżegnuje.


W przydługim wstępie poznajemy młodą parę bohaterów, z niewielkim doświadczeniem przestępczym. Czy aby wyrwać się z małej miejscowości, uciec od przypadkowego śmiertelnego wypadku, muszą stosować aż tak drastyczne środki? W dodatku dokumentując je w mediach społecznościowych. Praktycznie od pierwszego napadu realność scenariusza jest wątpliwa. To jednak nie musi przeszkadzać w szybkim tempie akcji, sprawnym montażu, a przede wszystkim wyrazistości bohaterów. Wiarygodne role Belli Thorne i Jake’a Manley’a są ozdobą tego filmu. Acz wulgarną i nie wartą naśladownictwa.


Nowym motywem do znanej historii przestępczego kina drogi są media społecznościowe. To one, nawet bardziej niż konieczność pozyskania pieniędzy, napędzają motywacje bohaterów. Do przerysowanego finału, gdy ich postawa wzbudza jednoznacznie pozytywne opinie. Aż tak źle jeszcze ze społeczeństwem nie jest, nawet amerykańskim, żeby na złość mainstreamowi masowo pochwalać bezsensowną przemoc.


Kto jednak powiedział, że kinowa historia musi być wiarygodna? Może celowo przerysowuje rzeczywistość. Jeżeli robi to w dobrym stylu, to można przymknąć oko na mankamenty scenariuszowe. Zresztą forma w postaci retrospekcji, czyli zdradzającej finał, wskazuje że ważniejsze są tutaj niuanse, a nie sam los bohaterów. Dużo gorzej, że już nikt nie czeka na koniec pandemii i takie ciekawe produkcje pozostają jedynie w zestawieniach platform filmowych.


Plusy:

+ szalone tempo

+ sprawny montaż

+ wykorzystanie współczesnych środków przekazu

+ charyzmatyczna para bohaterów

+ czytelne aluzje do historii kina przestępczego


Minusy:

- absurdalny rozwiązania scenariuszowe

- naginane motywacje bohaterów

- przydługawy sprzęt

- wulgarne

- bez dystrybucji kinowej


Zwiastun:


tytuł oryginalny: Infamous

produkcja: Stany Zjednoczone

rok: 2020

gatunek: sensacyjny


· reżyseria, scenariusz: Joshua Caldwell

· muzyka: Bill Brown

· zdjęcia: Eve Cohen

· montaż: Will Torbett

· obsada: Bella Thorne, Jake Manley, Marisa Coughlan, Amber Riley, Billy Blair

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon