"Tylko nie mów mamie" – Toni Maguire


Temat pedofilii ukazany w zupełnie innych, od współczesnych - okolicznościach.

Toni przyjeżdża do umierającej w hospicjum matki. Kobiety przez długi okres nie utrzymywały kontaktu, a podzieliła ich mroczna tajemnica rodzinna. Ostatnie chwile życia matki są przyczynkiem do traumatycznych wspomnień z dzieciństwa córki, gdy jeszcze była Antoinette.

Jakże wiele się obecnie mówi i wprowadza zmian do prawa w związku z takimi patologiami. Okazuje się jednak, że jeszcze niedawno w kraju europejskim sytuacja wyglądała rażąco inaczej. Najbardziej szokująca staje się ostatnia faza książki, gdy to ofiara staje się obiektem społecznego ostracyzmu.


Powieść ma niezwykle osobisty charakter. Historia opowiadana w ramach retrospekcji ukazuje najważniejsze wspomnienia z okresu dzieciństwa. To trochę rozmywa główny temat, bo wiele wątków jest pobocznych i zupełnie nieważnych. Jednak całościowy temat książki pozostaje niezwykle ważny, a wzruszająca końcówka pozwala zapomnieć o niedociągnięciach. Należy również traktować tę książkę jako jedynie część całości, bo Maguire napisała drugą część swojej autobiografii „Kiedy tata powraca”.


Dla ludzi, których dotknęły podobne, straszne przypadki taka książka to prawdziwa terapia – podobnie jak dla autorki i jednocześnie bohaterki. A dla wszystkich, którzy sprowadzają temat pedofilii do walki ideologicznej żywy dowód jak szeroki i trudny to problem.


Bura należy się natomiast tłumaczowi – w wersji książkowej są błędy stylistyczne i banalne literówki jakby nikt nie zczytał. Taka powieść zasługiwała na większą uwagę w tłumaczeniu.


#READLIST 48/52

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon