Rafał Ziemkiewicz – Pycha i upadek


Pycha i upadek

Akurat mijają cztery lata wyborcze od wydarzeń opisanych w książce. To czy nowa władza wyciągnęła wnioski z upadku poprzedniej okaże się już za kilka miesięcy.

Rafał A. Ziemkiewicz analizuje upadek rządów Platformy Obywatelskiej. Robi to jeszcze przed faktyczną porażką wyborczą dającą bezwzględną większość głównemu rywalowi. Jednak już klęska wyborcza Prezydenta Komorowskiego jest dla publicysty wystarczającym powodem do postawienia tezy o rychłym, jak się okazuje profetycznym, upadku rządów PO.
Ziemkiewicz pisze z perspektywy okresu po wygranej Andrzeja Dudy zestawiając to ze swoimi felietonami sprzed wyborów prezydenckich. Książka ma dwie linie narracyjne określane przez autora jako „na żywo” i „z dystansu”.

Trzeba mieć odwagę i pewność swoich poglądów, aby decydować się na takie książki w dużej mierze zbierające publicystykę polityczną z konkretnego okresu. Siła książki o upadku Platformy Obywatelskiej jest tym mocniejsza po upływie tych czterech lat, które potwierdziły spostrzeżenia autora, acz oczywiście aż takim wróżbita nie jest aby przewidzieć wszystko w szczegółach.

Z perspektywy lat niepotrzebnym zabiegiem jest podział na dwie linie narracyjne, które w dodatku jest mało czytelny. Wówczas to była zmiana postrzegania rzeczywistości (wynik wyborów prezydenckich okazał się bowiem przełomem). Dzisiaj zlewa się w jedną całość. Rażą powtórzenia tych samych tez kilka razy w książce. Trudno też zakwalifikować analizę Ziemkiewicza bardziej uniwersalnie, może dlatego że upadek rządów PO jednak miał zbyt specyficzne cechy, a autor patrzy na polską scenę polityczną bardzo subiektywnie, mając swoje poglądy i konkretne sympatie partyjne.


Z perspektywy lat jest to kopalnia wiedzy o ówczesnej sytuacji, ale również przypomnienie jakie tematy wówczas były na tapecie dyskusji politycznej, jak chociażby już w dużej mierze zapomniana konwencja antyprzemocowa, czy ciągle obecna kwestia odpowiedzialności partii Kaczyńskiego za aferę SKOK.


Pod względem ciągłości opowieści najlepiej czyta się fragment pomiędzy rundami wyborów prezydenckich, gdy Ziemkiewicz cytuje napisane dzień po dniu spostrzeżenia. To wskazuje, że lepszym rozwiązaniem było w tej konwencji napisać cała książkę.


Ziemkiewicza świetnie się czyta, o ile oczywiście podziela się jego poglądy. Jeżeli ma się inne poglądy to pewnie trudniej, chociaż w kwestiach w których autor nie ma racji (na przykład słynnej sprawie kradzieży pieniędzy z OFE, które były jedynym dobrym posunięciem rządu Tuska) też jego styl i lekkość pióra pozwalają przebrnąć.


Dla decydentów partii rządzących powinna to być lektura obowiązkowa w okresach przedwyborczych. I nie tylko. Dla potomności taka lektura to będzie w przyszłości lekcja historii.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon