„Pasażer nr 4” – tlen (ocena 6/10)


Kameralne, niskobudżetowe kino fantastyczno-naukowe, które staje się powoli wyznacznikiem Netflixa.

Dla dowódczyni misji kosmicznej na Marsa ma to być ostatni lot. Po trudnym starcie załoga odkrywa nieoczekiwanego pasażera na gapę.

Gatunek science-fiction jest stworzony nie tylko dla atrakcyjnych produkcji naśladujących serię Gwiezdnych Wojen, ale również dla kina kameralnego, kontemplacyjnego, pełnego trudnych, także moralnie wyborów. Bo gdzie jak nie w przestrzeni kosmicznej człowiek skazany jest, nawet przy kontakcie radiowym z obsługą na Ziemi, wyłącznie na samego siebie. Tak jak w przypadku bohaterów tego filmu musi podejmować często trudne decyzje, a świadomość odległości jaka dzieli go od najbliższych, rodziny, pomocy technicznej, wzmaga napięcie psychiczne.


Film zaczyna się niewinnie. To zapewne standardowa misja, chociaż start pokazuje że żaden lot nie jest wolny od napięć i trudności. Gdy wydaje się, że najtrudniejsze przed załogą problemy zaczynają się mnożyć. Pierwszy zwrot akcji nieopacznie zdradza polski tytuł. Kolejne to konsekwencje odkrycia pasażera na gapę. Przed bohaterami trudne moralnie decyzje oraz podjęcie ryzykownych działań. Generalnie budzi emocje, chociaż w końcówce scenarzyści chyba się pogubili.


Wyraźnie widać niski budżet tej produkcji. Można odnieść wrażenie, że akcja dzieje się w studiu filmowym, a nie na prawdziwym statku kosmicznym. Scenografia nie powala, efekty specjalne raczej także nie. To trochę odbiera emocji w kluczowej fazie filmu. Ale z drugiej strony to film dedykowany na platformę filmową, siłą rzeczy bez większych ambicji kasowych.


Zadbano o całkiem przyzwoitą obsadę: nazwiska. Toni Collette i Anny Kendrick to pierwsza liga aktorska, co należy uznać za sukces twórców nawet biorąc pod uwagę zmniejszenie propozycji aktorskich w dobie koronawirusa. Widać również parytet charakterystyczny dla produkcji Netflixa: główne postacie to jednak kobiety, a męskie postacie są azjatycko-afroamerykańskie. Można się jedynie pobłażliwe uśmiechnąć z tej powszechnej obecne poprawności ideologiczno-rasowej.


Plusy:

+ kameralne

+ klaustrofobiczne

+ tylko czterech aktorów

+ zwroty akcji


Minusy:

- sztampowe

- przegadane

- niskobudżetowe

- spoilerowy polski tytuł


Zwiastun:


tytuły oryginalne: Stowaway

produkcja: Stany Zjednoczone, Niemcy

rok: 2020

dystrybucja: Netflix

gatunek: science-fiction


· reżyseria: Joe Penna

· scenariusz: Joe Penna, Ryan Morrison

· muzyka: Hauschka (Volker Bertelmann)

· zdjęcia: Klemens Becker

· montaż: Ryan Morrison

· obsada: Anna Kendrick, Daniel Dae Kim, Shamier Anderson, Toni Collette

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon