„Narcyz i złotousty” – mnich i nimfoman (ocena 5/10)


Adaptacja podobno świętej powieści. Jeżeli tak, to potencjał niewykorzystany

Do zakonu mnichów trafia bezdomny sierota i dostaje się pod opiekę młodego chłopaka. Ich przyjaźń przetrwa nie tylko czas, ale różne podejście do życia.

Jeżeli książka była tak dobra, jak głoszą recenzje, to mogło być coś na kształt „Imię róży”. Niestety wersja filmowa nie dźwiga wielości wątków. Narracja jest rwana, jakby nie mogła objąć wersji książkowej. Skupia się głównie na jednym bohaterze, co nie oddaje jakże ciekawego dualizmu w podejściu do życia obu postaci.


Udało się za to odwzorować obraz epoki. Nie jest to atrakcyjny świat: brudny, pełen przemocy, zła i niegodziwości. Życie było trudne i niebezpieczne, a uciechy nie zawsze warte ponoszonego ryzyka. Chociaż sceny erotyczne akurat się udały.


Plusy:

+ klimat

+ charakteryzacja

+ scenografia

+ kostiumy

+ podejście do erotyki


Minusy:

- niewykorzystany potencjał książkowy

- rwana fabuła

- monotonne


Zwiastun:


tytuł oryginalny: Narziss und Goldmund

produkcja: Niemcy

rok: 2020

gatunek: dramat


· reżyseria: Stefan Ruzowitzky

scenariusz: Stefan Ruzowitzky na podstawie powieści Hermann Hesse

· zdjęcia: Benedict Neuenfels

· montaż: Britta Nahler

· obsada: Sabin Tambrea, Jannis Niewöhner, Emilia Schüle, Uwe Ochsenknecht, Henriette Confurius, Kida Khodr Ramadan

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon