„Mauretańczyk” – więzień Guantanamo (ocena 7/10)


Ważny film, acz siłą rzeczy jednostronnie antyamerykański.

Dwa miesiące po zamachach 11/09 bohater w rodzimej Mauretanii spokojnie bawi się na przyjęciu. Kilka dni później rozpocznie się jego wieloletni koszmar związany ze śledztwem prowadzonym przez władze amerykańskie po tragicznych atakach terrorystycznych.

To film ukazujący krzywdę ludzką i niesprawiedliwość machiny amerykańskiej dążącej do odwetu za 11/09. Sposoby traktowania więźniów i metody przesłuchiwań pokazane są bardzo wiarygodnie. Zapewne zawierają sobie wiele, jak nie całą prawdę. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia głównego bohatera, stąd sympatia widza staje po jego stronie. Uznajemy go za niewinną ofiarę systemu. Przez to film jest skrajnie jednostronnie amerykański, i nie oszczędza tutaj ani republikańskiej ani demokratycznej prezydentury. To jedna z niewielu rzeczy, która może drażnić, bo jednak rzeczywistość nie byłą tutaj czarno-biała, a wielu osadzonych w kubańskim więzieniu faktycznie miała związek z zamachami i śmiercią wielu niewinnych Amerykanów. Ale nawet tak jednostronne ukazanie tematu jest ważne i może w przyszłości pozwoli na uniknięcie nieludzkich metod dochodzenia do prawdy i sprawiedliwości. Ale z ciekawostek: przy Oskarowych nominacjach film został pominięty, a chociażby ze względu na wyraziste aktorstwo powinien się tam znaleźć – czyżby Amerykanie bali się tak bezpośredniej krytyki ich systemu?


Narracja opiera się na metodzie retrospekcji. Główny wątek dotyczy rozpoczętego po wielu latach osadzenia procesu. Ukazany głównie ze stornu dwóch pań obrończyń, w mniejszym stopniu oskarżyciela. Retrospekcje odnoszą się do pierwszy lat pobytu w więzieniu, ale także wcześniejszych aktywności protagonisty. Wydaje się, że trochę przekombinowana z taką formułą, bo najlepiej wypada linearna narracja okresu osadzenia. Także pod koniec już brakuje czasu i okres po procesie sprowadzony jest do napisów końcowych oznajmiających dalsze losy mauretańczyka.


Nie zmienia to faktu, że jest to solidna i emocjonująca produkcja. Tym bardziej szkoda, że trafia tak szybko do dystrybucji na platformach, a nie poczeka na lepsze czasy dla działalności kin.


Plusy:

+ ważny temat

+ wiarygodne ukazanie metod przesłuchań

+ słabość demokratycznych procedur pod naciskiem opinii publicznej

+ dobre tempo

+ błyskotliwe dialogi

+ doborowa obsada

+ charakteryzacja


Minusy:

- jednostronnie antyamerykańskie

- przeforsowanie retrospekcjami

- nijaka postać oskarżyciela

- tłumaczenie napisami końcowymi

- bez dystrybucji kinowej

- pominięty przy nominacjach oscarowych


Zwiastun:


tytuł oryginalny: The Mauritanian

produkcja: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania

rok: 2021

gatunek: dramat

nagroda: Złote Globy, BAFTA


· reżyseria: Kevin Macdonald

· scenariusz: Rory Haines, Sohrab Noshirvani, M.B. Traven na podstawie wspomnień Mohamedou Ould Slahi

· zdjęcia: Alwin H. Küchler

· muzyka: Tom Hodge

· scenografia: Michael Carlin

· kostiumy: Alexandra Byrne

· obsada: Tahar Rahim, Jodie Foster, Shailene Woodley, Benedict Cumberbatch, Zachary Levi, Langley Kirkwood, Corey Johnson, Matthew Marsh, Saamer Usmani, David Fynn, Andre Jacobs, Meena Rayann, Stevel Marc, Robert Hobbs, Darron Meyer, Zak Rowlands

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon