„Więzień zero” – krew się leje (ocena 4/10)

July 21, 2020

Wyróżnia się hektolitrami krwi i drastycznością scen. Tylko tym.

Kobieta skazana za zabicie senatora i jego rodziny zostaje osadzona w więzieniu na irlandzkiej wyspie, z którego praktycznie nie ma ucieczki. Już pierwsza konfrontacja z współwięźniarką kończy się pobytem w więziennym szpitalu, gdzie trafia pacjent po dziwnym eksperymencie.

Horrorowa tematyka zombie jest już tak zużyta, że kolejni naśladowcy chwytają się wręcz panicznie szablonowych pomysłów. A lepiej byłoby bez nowych pomysłów tego typu filmów nie kręcić. Tym razem postawiono na odbiorcę oczekującego skrajnie krwawych scen. Problem w tym, że za nimi nic nie idzie. Ani logika scenariusza, ani poczucie humoru, ani odpowiednie tempo. To film, który spokojnie mógłby się zakończyć po piątej scenie (np. tej w szpitalu), bo dalej już nic odkrywczego nie prezentuje.

 

Szukając na siłę pozytywów – główna postać jest wyrazista, a aktorka stara się jak może. Niezły jest również podkład muzyczny - jak można wyczytać w napisach końcowych sofijskiej orkiestry. Przyzwoity montaż … i tyle.

 

Dominują niestety: koszmarne dialogi, brak logiki i pomysłu na rozwiniecie fabuły, a w końcu irytujące przedłużanie fabuły. Zupełnie nie wykorzystany jest motyw głównej bohaterki. To, że jest ona posądzona o morderstwo, słusznie czy nie słusznie, zupełnie nie ma związku z akcją – równie dobrze mogłaby być pielęgniarką w szpitalu. Jak już się wprowadza motyw kobiety skazanej na krzesło eklektyczne, to coś za tym powinno pójść.

 

Horrory maja swoje należne miejsce w repertuarze kin. A także w popularności amatorów takiego gatunku, nawet jak jakość czy też poziom budżetu pozostawia wiele do życzenia. Niestety ten film nie spełnia ani wymagań czegoś oryginalnego w gatunku horrorów, ani nie wpisuje się w kultowość. Zostanie więc jedynie premierą okresu popandemicznego, gdy w kinach posucha nowości. Nieliczni widzowie, którzy się nabiorą na ładny plakat będą mieli problemy z przesiedzeniem całego seansu.

 

Plusy:

+ wyrazista bohaterka

+ sofijska muzyka

+ dla amatorów krwawości

+ intrygujący plakat

 

Minusy:

- brak pomysłów

- nielogiczność fabuły

- bez wykorzystania motywu protagonistki

- wtórne i szablonowe

- fatalne dialogi

- na poważnie

- wydłużone

- ograniczona dystrybucja

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Patients of a Saint

produkcja: Wielka Brytania

rok: 2019

dystrybucja: Wistech Media

data polskiej premiery: 10 lipca 2020

gatunek: horror

 

  • reżyseria: Russell Owen

  • scenariusz: Russell Owen, Matthew J. Gunn

  • zdjęcia: Martin Roach

  • montaż: Christopher Thornton

  • muzyka: Simon Porter

  • obsada: Jess Chanliau, Philip McGinley, Christopher Dunne, Lynne Anne Rodgers, Jessie Williams, Stacey Lynn Crowe

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon