„Zabawa w chowanego” – mafia lawendowa (ocena 4/10)

 

Drugi film braci Sekielskich o zjawisku pedofilii wśród polskich księży katolickich.

Rodzina organistów. Z powodu choroby jednego dziecka ojciec musi dorabiać w Kościele. Miejscowy ksiądz jest częstym gościem w domu. Wykorzystując swoją pozycję dopuszcza się aktów pedofilskich na kilkunastoletnich chłopcach. Przez lata pozostaje bezkarny, mimo że podobnych przypadków było wiele.

Kontynuacja filmu „Tylko nie mów nikomu”, który wzbudził ogólnonarodową dyskusję i konkretne propozycje prawne, opiera się na podobnym schemacie. W centrum zainteresowania umieszcza osoby pokrzywdzone przez księży w dzieciństwie, co przekłada się na problemy psychiczne w całym, także dorosłym życiu. W jednej ze scen bohater mówi, że ksiądz-pedofil stoi za nim w każdym momencie i tak pozostanie już do końca życia. Takie granie na emocjach ma swoje oddziaływanie na widza – obraz rzeczywistości staje się jednoznacznie negatywny dla całej instytucji Kościoła Katolickiego. Ofiary czują się nie tylko skrzywdzone w młodości, ale mają poczucie głębokiej niesprawiedliwości i skrzywdzenia w wyniku krycia przestępstw seksualnych na nich popełnionych. O ile jednak w poprzednim filmie bracia Sekielscy potrafili dawkować skalę nieszczęścia ofiar, o tyle tym razem staje się to karykaturalne, a wręcz sztuczne. Może przez to, że tym razem ograniczono cały film do jednego przypadku nagannego księdza. Co prawda jest on idealną ofiarą, bo jego postawa spełnia wyobrażenie o bezkarności i ukrywaniu czynów przestępczych. Jednak dobór zachowań ofiar oraz ich postawa przed kamera wydaje się wyreżyserowana. To odkrywa prawdziwy cel twórczości dokumentalnej Sekielskich, którzy tylko pozornie pomagają ofiarom, a bardziej na ich nieszczęściu budują swoją walkę ideologicznie-propagandową. Wystarczy w dniu premiery, oczywiście zbieżnej z kampanią wyborczą, włączyć jedną ze stacji telewizyjnych, dla której głównym zagadnieniem jest czy film wpłynie na polityczne wybory Polaków. To postawa głęboko szkodliwa dla samego procesu wyeliminowania zachowań przestępczych i zwalczania pedofilii.

 

Dopiero, gdy formuła ukazania bólu i bezradności ofiar się wyczerpuje, Sekielscy próbują zdiagnozować genezę i całościowy obraz problemów pedofilii w środowisku kościelnym. Nawet umieszczają w filmie statystykę podaną przez jednego z księży, że zaledwie 3 osoby z 800 osadzonych za ten rodzaj przestępstwa w więzieniach pochodzą ze środowiska duchownego. Twórcy filmu dochodzą do wypowiedzi osób doskonale zaznajomionych z problemem, takich jak Tomasz Terlikowski, czy ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Pojawia się tematyka homoseksualizmu i mafii lawendowej w Rzymie. To najwyraźniej nie pasuje do ideologii Sekielskich, a więc wątek szybko porzucają, wracając do grania na uczuciach ofiar, które zgodziły się wystąpić w filmie.

 

Trudno oczekiwać aby w okresie epidemii temat pedofilii powrócił z taką siłą jak po pierwszym filmie Sekielskich. Faktem jest jednak, że po pełnych pasji politycznych deklaracjach, które nawet w krzywym zwierciadle ten film na początku pokazuje, mało jest konkretnych zmian prawnych. W tle wynurzeń bohaterów pojawiają się problemy proceduralne, przeciągające się procesy, opieszałość prokuratury. Ten wątek jest marginalizowany, bo celem filmu jest atak na Kościół a nie na samo zjawisko pedofili. Twórcy wręcz sami sobie przeczą krytykując specjalny okólnik odnośnie prowadzenia spraw karnych wobec osób duchownych, mimo że wydźwięk Sekielskich ma się sprowadzać do pozostawienia bezkarności tylko wobec tej jednej grupy. Hierarchia kościelna wydaje się jednak przygotowana, bo już kilka godzin po emisji pojawiła się oficjalne stanowisko Episkopatu. Zresztą sam fakt, że Sekielscy odnaleźli zaledwie jeden przykład w całej Polsce (w pierwszym filmie było bodajże osiem przypadków) wskazuje, że Kościół zaczął poważnie traktować walkę ze zjawiskiem pedofilii.

 

Pomijając propagandowy i ideologiczny cel należy podkreślić umiejętność w stosowaniu formy dokumentalnej. „Zabawa w chowanego” (tytuł pochodzi od utworu śpiewanego przez Korę Jackowską, która sama w młodości doświadczyła przypadku pedofili) sprawnie manipuluje obrazem, montażem i konstrukcją epatując tragedią ofiar księży pedofilii. Wykorzystano nawet specjalną makietę z figurkami, aby oddać traumatyczne wspomnienia. Charakterystyczne dla dokumentów „gadające głowy” uzupełnione są dobrym montażem, efektownymi zdjęcia z drona, odpowiednio dawkowaną muzyką. Forma robi wrażenie. Treść jest propagandową manipulacją. Niestety. Bo to trudny temat wymagający współdziałania i stworzenia prawa przeciwdziałającemu pedofilii we wszystkich środowiskach.

 

Plusy:

  • umiejętne bazowanie na nieszczęściu jednostek

  • konsekwencja ideologiczna

  • sprawny montaż, atrakcyjne ujęcia

 

Minusy:

  • żerowanie na bólu jednostek

  • ideologiczno-polityczne ukierunkowanie

  • wąski kontekst przypadków

  • brak pogłębienia tematu homoseksualistów

 

produkcja: Polska

rok: 2020

data premiery: 16 maja 2020

gatunek: dokumentalny

 

  • reżyseria i scenariusz: Tomasz Sekielski

  • zdjęcia: Adam Galica, Wojciech Jakubczak, Krzysztof Pudzianowski

  • montaż: Dariusz Mendes

  • dźwięk: Mieszko Mahboob

  • występują: Jakub Pankowiak, Bartłomiej Pankowiak, Janusz Mazur, Arkadiusz Hajdasz, Edward Janik, Tomasz Sekielski, Tomasz Terlikowski, Tadeusz Isakowicz-Zaleski

 

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon