„Chasing the Breath” + „RunCamino” – Robert Celiński (ocena 6/10)

Pasja biegania w wydaniu ekstremalnym.

Czterdziestoparoletni Robert Celiński ma swoją pasję życiową, którą jest bieganie. Realizuje ją jednak nie w standardowych maratonach, czy też zawodowym uprawianiu sportu, ale w ekstremalnych wyzwaniach.

Dwa filmy dokumentalne obrazują realizację biegowej pasji Celińskiego.

 

Chasing the Breath

Za swoje największe osiągnięcie biegacz uznaje udział i wysokie miejsca w maratonie organizowanym na zboczu największej góry świata: „Tenzing Hillary Everest Marathon”. Impreza ta ze względu na problemu z aklimatyzacją zdominowana jest przez miejscowych biegaczy. Trasa wiedzie zboczami Mont Everest i ma oprócz 5 km zbiegów, aż 3 km podbiegów. Celiński czterokrotnie brał udział w tym wyzwaniu i zajmował najlepsze miejsca spośród obcokrajowców. Film jest zapisem przygotowań na miejscu do tej imprezy. Nie obejmuje natomiast, zapewne z powodu braku zgody na filmowanie, samego maratonu. 

 

RunCamino

To autorski projekt Celińskiego polegający na przebiegnięciu słynnej trasy pielgrzymkowej Camino del Norte o długości 835 km, co de facto oznaczało codzienny maraton. Przy okazji ukazano głęboką religijność biegacza.

Godna podziwu jest filozofia życia i zaangażowanie protagonisty. Sfilmowane wyczyny ze względu na otoczenie (Himalaje, Hiszpania) mają również swój urok krajobrazowy, który udało się wychwycić dzięki ładnym kadrom. Warto również odnotować bezpośredni przekaz religijny, który nie jest codziennością we współczesnych produkcjach filmowych.

Oprócz bohatera na wielkie uznanie zasługuje praca Adriana Dmocha, jako reżysera i operatora … a także sportowca, bo towarzysząc Celińskiemu również musiał przemierzać trasy na rowerze, z dodatkowym obciążeniem ciężkiego sprzętu. Wykazał się jednak kunsztem i film jest znakomicie zmontowany, z dobrą muzyką wywołuje pozytywne emocje.

 

Gorzej jest natomiast z warstwą narracyjną, która ogranicza się do jednostajnych komentarzy bohatera, głównie odnoszących się do jego wysiłku i zmęczenia. Nie poznajemy szerszego kontekstu, chociażby tego skąd ma środki na realizację pasji, jak wygląda jego życie rodzinne. Ciągłe opowiadanie o zmęczeniu staje się powoli monotonne. Jak ktoś chce pogłębić wiedzę o bohaterze to musi uważać, bo w Internecie pod tym samym imieniem i nazwiskiem występuje pasjonat standardowych maratonów.

 

Przez ograniczenie tematyczne filmy sprowadzają się więc do średniego metrażu i siłą rzeczy nie trafiły do kin (jedynie wybrane kina studyjne zdecydowały się na pokazy). Dostępne są jednak obecnie w okresie kwarantanny. Obrazują ciekawe podejście do życia i mogą być pożyteczne w okresie przymusowej izolacji.

 

Plusy:

  • pasja bohatera

  • poświęcenie realizacyjne

  • realistyczne ukazanie wysiłku

  • ładne widoki

  • dobry montaż

  • religijność

 

Minusy:

  • bez szerszego przedstawienia protagonisty

  • jednostajne komentarze

  • brak ukazania samego maratonu w Nepalu

 

produkcja: Polska

rok: 2017-2018

gatunek: dokumentalny

 

  • reżyseria, zdjęcia, montaż: Adrian Dmoch

  • muzyka: Wojciech Błażejczyk

  • obsada: Robert Celiński

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon