„Skazany na bluesa” – Ryszard Riedel (ocena 9/10)

Biografia, którą najprawdopodobniej by sobie legendarny polski wokalista bluesowy wymarzył. Także dlatego, że nie jest idealna filmowo.

W 1976 roku Rysiek ze swoim przyjacielem przesiadują na dachu pogrywając na harmonijce, czekając aż ojciec-ormowiec wyjdzie i będą mogli spokojnie zjeść zupę. Do szczęścia wystarczają im tanie wina i wypad nad morze. Ryszard jednak nie korzysta z erotycznej okazji, bo zakochany jest po uszy w Goli. Ciąża narzeczonej już w wieku szkolnym powoduje, że przychodzi czas na ustatkowanie. To przerasta młodego wokalistę – a tragiczny los rozpoczyna pierwsza działka podana przez przyjaciela – na tymże dachu.  

Historia Ryszarda Riedla jest doskonale znana. Nie tylko rzeszy jego licznych fanów. Filmowa biografia stara się umiejscowić genezę uzależnienia narkotykowego w szerszym kontekście, zarówno rodzinnym, jak i społecznym. „Skazany na bluesa” jest zarówno filmem o wielkiej muzycznej postaci, jak i o śmiercionośnym uzależnieniu. Riedel miał szansę, chociażby ze względu na sławę w środowisku muzycznym, się od tego uwolnić, ale nie dał rady. Wielu mniej uzdolnionych młodych ludzi nawet takiej szansy nie ma.

 

Ukazane życie Riedla jest poszatkowane oraz wybiórcze. Sekwencja miłości do swojej żony, kontaktu z synem, popadania w uzależnienie, trudnej relacji z ojcem, sfera muzyczno-koncertowa: zawarte są w kilkunastominutowe bloki. Pod względem narracyjnym to niezbyt fortunny zabieg, bo na przykład synek który w pewnym momencie jest kluczowym elementem w życiu bohatera, chwilę później znika na pół godziny. Ale czyż film o tak niejednoznacznej postaci jak Riedel powinien być idealny. Te niedoskonałości tylko dodają mu uroki. Bo siłą tej produkcji jest niezwykła dramaturgia – w końcu nawet znając historię, jej oglądanie jest pasjonujące, chociaż ze względu na smutny koniec mało zabawne. Biografia pomija także istotne elementy w życiorysie Riedla, co jest świadomym wyborem. W zasadzie film stanowi klamrę obejmująca początek kariery i wczesne lata małżeństwa oraz okres silnego uzależnienia od nałogu.

 

Biografia Riedla musiała być filmem muzycznym. Twórcy wprost epatują muzyką Dżemu, jest jej mnóstwo, wiele scen podsumowuje kolejna piosenka – trzeba przyznać że trafnie dobrana, co tylko pokazują jak genialne były teksty pisane przez Ryśka. Dla fanów zespołu to dodatkowy rarytas. Co ciekawe w filmie wzięli udział muzycy grupy Dżem. Widać u nich niedostatki aktorskie, ale zabieg ten znakomicie uwiarygadnia historię. Aczkolwiek powoduje, że ważny dla smutnego finału wątek konfliktów wewnątrz grupy został za bardzo ugrzeczniony. Znamienne jest również obsadzanie w epizodycznej, ale ważnej dla fabuły roku wokalisty, który zastąpił Riedla jako wokalista Dżemu (dla wielu fanów to już nie był ten sam zespół).

 

Sukces film zawdzięcza znakomitym kreacjom aktorskim głównych postaci. Tomasz Kot przeszedł samego siebie i na dwie filmowe godziny stał się Ryszardem Riedlem – przychodzi w takich momentach konstatacja, że sam Riedel nie zagrałby tego lepiej. Godna podkreślenia jest także niezwykle wyrazista rola Jolanty Fraszyńskiej, która gdy tylko jest na ekranie kradnie film nawet Kotowi. Wiele ciekawych ról jest także na drugim planie np. Przemysława Bluszcza. Taka ciekawostka przy okazji - za casting odpowiadała niejaka Małgorzata Kidawa Błońska, jak to można być kompetentnym w jednej dziedzinie, a wprost przeciwnie w innej.

 

Reżyser – jej mąż Jan, stworzył dzieło klimatyczne, wpadające zarówno w styl lat 80-tych, jak i specyfikę społeczności śląskiej. Wiarygodność przekazu może nastręczać nawet trochę problemów w odbiorze, bo śląska gwara nie zawsze jest zrozumiała, momentami przydałyby się napisy. Ten klimat jest wynikiem bliskiego związku reżysera ze środowiskiem szkolnym, a nawet z samym bohaterem filmu.

 

Skazany na bluesa” jest filmem wręcz obowiązkowym dla młodego pokolenia. Pokazuje niezwykły talent jednego z najlepszych polskich wokalistów w historii. Ale jest też produkcją edukacyjną, filmem który może skłonić do refleksji ludzi popadających w uzależnienie, jeszcze gdy jest na to czas. Bo gdy już jest za późno, nawet taka silna osobowość jak Riedel nie dawała rady. A obraz narkomanii jest przedstawiony znakomicie – ten fragment filmu dzięki ujęciom i montażowi wygląda jakby rozgrywał się w głowie osobie ćpającej.

 

Z ciekawostek realizacyjnych warto jeszcze wspomnieć, że film został zrealizowany w niecały miesiąc, przy stosunkowo ograniczonym budżecie 2,8 mln zł. Nie odniósł oszałamiającego sukcesu frekwencyjnego, ale jest filmem do którego często się wraca. Można siedzieć przed telewizorem do drugiej w nocy, bo naprawdę ciężko się oderwać.

 

Plusy:

  • dramaturgia

  • klimat

  • obraz epoki lat 80-tych

  • muzyka

  • role aktorskie Kota i Fraszyńskiej

  • montaż i ujęcia narkotykowego odjazdu

  • walor edukacyjny

 

Minusy:

  • poszatkowana fabuła

  • pominięcie okresu dochodzenia do sławy

  • ugrzeczniony obraz konfliktów w zespole

  • nadmiar gwary śląskiej

 

Zwiastun:

produkcja: Polska

rok: 2005

premiera: 12 sierpnia 2005

gatunek: biograficzny

 

  • reżyseria: Jan Kidawa-Błoński

  • scenariusz: Przemysław Angerman, Jan Kidawa-Błoński

  • muzyka: zespół Dżem

  • zdjęcia :Grzegorz Kuczeriszka

  • scenografia: Joanna Białousz

  • kostiumy: Ewa Krauze

  • montaż: Cezary Grzesiuk

  • obsada: Tomasz Kot, Jolanta Fraszyńska, Maciej Balcar, Anna Dymna, Adam Baumann, Przemysław Bluszcz, Paweł Berger, Beno Otręba, Adam Otręba, Jerzy Styczyński, Zbigniew Zamachowski

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon