„Cóż za piękny dzień” – Fred Rogers (ocena 5/10)


Staniały prawie o połowę ceny biletów do Cinema City – ale to nie powód aby wybrać się akurat na ten męczący film. Emocji w nim tyle, co przy dziecięcej zabawie klockami Lego.

Podupadający zawodowo dziennikarz dostaje wywiad ze znanym prezenterem telewizyjnym jako szansę na odbudowanie w zawodzie. Rozmowa ukierunkowuje go na zmianę w swoim życiu osobisty, w tym przede wszystkim unormowanie stosunków z ojcem.

Specyficzny film. Zarówno w formie, jak i treści. Opowiada historię znanego amerykańskiego prezentera telewizyjnego Freda Rogersa, autora programów edukacyjnych. Jednakże czyni to z punktu widzenia dziennikarza wyraźnie zagubionego w swoim życiu osobistym i zawodowym.


Film przyjmuje formułę programu telewizyjnego: historia jest opowiadana jako odcinek prezentowany w telewizji. Obrazuje to prawie kwadratowy format, tablica z odkrywanymi zdjęciami, czy też makieta przypominająca dziecięcą zabawą. Jest to również alegoria to opowiadanej historii dziennikarza, któremu jak najbardziej niezbędna jest pomoc w uporządkowaniu swoich spraw. Niestety historia jest zupełnie nieangażująca, przegadana, męcząca dla widza. Przypomina to poziomem realizacyjnym programy telewizyjne sprzed 40-50 lat, współcześnie zdecydowanie zbyt mało atrakcyjne. Coś jednak jest w tym, że kobieca ręka realizatorska nadaje filmowi specyficzny kształt, niekoniecznie pozytywny w końcowym efekcie.


O filmie najwięcej mówi się w kontekście nagradzanej drugoplanowej roli Toma Hanksa. Chyba to jedynie szacunek dla jego dorobku aktorskiego, bo w tym filmie niczym specjalnym się nie wyróżnia. To już pierwszoplanowa kreacja Matthew Rhys jest dużo ciekawsza.


Produkcja wymieniana podczas lutowej ceremonii rozdawania Oscarów jako jedyna do polskich kin zostaje wprowadzona prawie miesiąc później – to charakterystyczne dla tego dziwnego filmu, który nie ma wielkich szans na sukces frekwencyjny. Chociaż może znaleźć swoich amatorów, a może nawet wyznawców.


Zalety:

+ kameralność

+ plastyczna makieta

+ odniesienie doświadczeń życiowych do dzieciństwa

+ płynna zmiana formaty: z telewizyjnego na kinowy

+ gwiazdorska obsada - dobry Matthew Rhys


Wady:

- reżyseria

- nużąca forma

- zminimalizowana postać Freda Rogersa

- przegadane

- przereklamowana rola Hanksa

- brak polskiej dystrybucji przed Oscarami


Zwiastun:

tytuł oryginalny: A Beautiful Day in the Neighborhood

rok: 2019

produkcja: USA

data premiery: 6 marca 2020

dystrybucja: United International Pictures

gatunek: dramat


  • reżyseria: Marielle Heller

  • scenariusz: Micah Fitzerman-Blue, Noah Harpster

  • obsada: Matthew Rhys, Tom Hanks, Chris Cooper, Susan Kelechi Watson, Maryann Plunkett

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon