„Głębia strachu” – na dnie (ocena 5/10)

Dla fanów „Obcego” więcej profanacji, niż satysfakcji z nawiązań.

Prywatna korporacja prowadzi odwierty w najgłębszych miejscach oceanu. Skrywane przed opinią publiczną wypadki są pożywką dla prasy. Tymczasem w jednej z baz na samym ndie oceanu dochodzi do wybuchu niszczącego konstrukcję platformy – nieliczni ocaleni podejmują walkę o swoje życie.

Od początku film narzuca szybkie tempo. Tło historii sprowadzone jest do uwypuklonych nagłówków gazet (zabieg ten powtórzony jest również w finale filmu). Samo miejsce akcji, zamiast budować klaustrofobiczny, mroczy klimat, po kilkunastu sekundach rozdziera wybuch niszczący 70% konstrukcji. Nie ma więc czasu na budowanie charakterystyki bohaterów, którzy starają się znaleźć sposób na przeżycie. Wykorzystano ograny, szablonowy motyw konieczności przebrnięcia śmiertelnie niebezpiecznej trasy, na której przy każdej większej trudności grupa traci, najczęściej w makabrycznych okolicznościach, kolejnego człowieka.

 

W tle twórcy umieszczają ograny powód katastrofy – każdy fan „Obcego” wie co było przyczyną zniszczenia platformy. Pragnienie nawiązania do kina SF jest tak mocne, że końcówka to już prawie profanacja klasyki. A tymczasem najlepiej w filmie wypadają sceny kameralne, gdzie bohaterowie zdejmują skafandry, rozmawiają próbując odnaleźć się w trudnym położeniu. Kilka scen nawet pomimo braku znajomości postaci jest dzięki temu emocjonujących. Cóż z tego jak najczęściej niewiele widać – poza anonimowymi sylwetkami w podmorskich skafandrach.

 

Zbyteczne było nawet zatrudnienie znanych nazwisk jak: Kristen Stewart, Vincent Cassel, bo w przeważającej większości nie widać nawet ich twarzy. Stewart nawet miała ambicję błysnąć tutaj zbudowaniem swojej postaci, ale na niewiele jej pozwolono, stawiając zdecydowanie na efekty specjalne – które i tak wypadły jak rodem z filmów oglądanych na kasetach wideo 30 lat temu.

 

To co miało być atutem, czyli nawiązanie do kultowej serii - stawia ten film w gronie wielkich rozczarowań. Dysponując ograniczonym budżetem należało naśladować słynną produkcję w budowaniu napięcia zupełnie innymi środkami niż wybuchy i efekty specjalne, a bardziej psychologią postaci, klaustrofobicznym klimatem i jakąkolwiek niespodzianką w scenariuszu.

 

Zalety:

+ realizacja dźwięku

+ charakteryzacja

+ próby wykorzystania klasyków kina SF

+ zaangażowana Kristen Stewart

+ kilka emocjonujących, ale bardziej kameralnych scen

 

Wady:

- bez charakteryzacji bohaterów

- brak zbudowania klaustrofobicznego klimatu

- szablonowy scenariusz

- zdjęcia tonące w ciemności

- chaotyczny montaż

- usilne nawiązanie do filmów „Obcy”

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Underwater

produkcja: USA

rok: 2020

data premiery: 31 stycznia 2020

dystrybucja: Imperial - Cinepix

gatunek: horror

 

  • reżyseria: William Eubank

  • scenariusz: Brian Duffield, Adam Cozad

  • zdjęcia: Bojan Bazelli

  • kostiumy: Dorotka Sapinska

  • obsada: Kristen Stewart, Vincent Cassel, Jessica Henwick, T.J. Miller, John Gallagher Jr.

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon