Czarne Święta – feministyczny horror (ocena 5/10)

December 24, 2019

Ładne studentki w przedświątecznej scenerii – czego chcieć więcej od horroru na Boże Narodzenie …

Grupa studentek w przedświątecznej piosence wypomina swoim kolegom ze studiów próbę gwałtu.

Starsi fani horrorów pamiętają film o tym samym tytule z 1974 roku. Jak widać horrory wciąż cierpią na brak pomysłów scenariuszowych i muszą posiłkować się tym co już wcześniej wymyślono. Bo czy nie ma lepszego pomysłu na horror, od powiązania go z radosną atmosferą grudniowych Świąt, a najlepiej z niewinnymi zabawami pięknych studentek.

 

To co wersja współczesna dodaje to motyw feministyczny – dziewczyny tutaj jeszcze przed krwawą rozgrywką wykorzystywane są przez męską część akademika. Niestety do braku pomysłów dokłada to jedynie niepotrzebnie poważny motyw.

 

Bo w zakresie klasycznego krwawego, bezsensownego horroru ta produkcja mogłaby się bronić. Gdyby to robiła z pełnym przymrużeniem oka. A tak to zaczyna być głupawo, a ładne aktorki zwyczajnie irytują.

 

Zalety:

+ ładne studentki

+ nawiązanie do ciekawego zestawienia horroru z radosnym okresem

+ niezła muzyka

+ dla fanów – odpowiednia ilość krwi

 

Wady:

- słaby scenariusz

- brak napięcia

- kiepski montaż

- niepotrzebnie poważny wątek feministyczny

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Black Christmas

produkcja: USA, Nowa Zelandia

rok: 2019

data premiery: 13 grudnia 2019

gatunek: horror

 

  • reżyseria: Sophia Takal

  • scenariusz: Sophia Takal, April Wolfe

  • zdjęcia: Mark Schwartzbard

  • muzyka: Will Blair, Brooke Blair

  • obsada: Imogen Poots, Aleyse Shannon, Lily Donoghue, Brittany O'Grady, Caleb Eberhardt

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon