Midway – wojna o Pacyfik (ocena 5/10)

November 12, 2019

Patriotyczne wojenne kino amerykańskie, przy którym nawet polskie produkcje nie mają się czego wstydzić.

USA w trakcie II Wojny Światowej pozostawała neutralna. Do momentu ataku japońskiego lotnictwa na bazę w Pearl Harbor. Zaskoczeni Amerykanie natychmiast przystępują do konfliktu i pałają chęcią zemsty. Sytuacja na Pacyfiku jednak wskazuje na znaczną przewagę przeciwnika.

Film rozpoczyna się jeszcze przed wojną wątkiem japońskim o ryzyku konfliktu, którego nikt nie pragnie. To zapowiedź obiektywnego spojrzenia na krwawą wojnę, także z punktu widzenia wroga. O Pearl Harbor powstał film, lepszy a na pewno bardziej kasowy, więc tym razem odnośnie tej tragedii jest tylko dynamiczna sekwencja bombardowania. Następnie fabuła linearnie ukazuje kolejne etapy walki, ze zwieńczeniem pojedynkiem o tytułową wyspę. Stanowi to skompensowaną lekcję historii. Jednak bardzo powierzchowną i szczątkową. Nie udaje się ani ukazać realnego zagrożenia jakim dla USA było ewentualne przejęcie kontroli morskiej przez Japonię, ani także szerszego spojrzenia na wojnę, którą rozstrzygnął bardziej projekt stworzenia bomby atomowej i klęski Niemiec w Europie, niż rywalizacja na Oceanie Spokojnym. Także w szczegółach nie udało się wytłumaczyć znaczenia kolejnych działań, a pewne uproszczenia aż rażą, np. Japonia ma dziesięć lotniskowców, a kilkadziesiąt minut później Amerykanie atakują rzekomo ich ostatni. Naprawdę trudno się w tym rozeznać, a jak ktoś interesuje się zagadnieniem to już zapewne kompletnie go załamie ignorancją twórców scenariusza.

 

Filmy tego typu musi dodatkowo uzupełniać historia indywidualna – tym zyskał sympatię „Pearl Harbor” chociaż umieszczona tam historia miłosna nie była najwyższych lotów. W „Midway” twórcy próbują przedstawić jak najwięcej historii poszczególnych uczestników walk. Niestety praktycznie żadna z nich nie jest intrygująca, a takie skrótowe ich potraktowanie powoduje jedynie scenariuszowy chaos. Nie ratuje więc nawet zaangażowanie znanych aktorów, którzy nie bardzo mają czego grać. W dodatku utrudniają im zadanie komputerowe efekty specjalne. Są one efektowne, ale widać że sztuczne. Aktorzy jakby oglądali z widzami wielkie wybuchy, a nie przeżywają ich na własnej skórze. Owszem, momentami jest to emocjonujące i zapierające dech w piersiach, ale nie trudno się oprzeć wrażeniu że tym razem okrojony budżet nie pozwalał na zbyt wiele.

 

W tych indywidualnych historiach najlepiej wiec wypadają rozterki Japończyków, ze wzruszająca sceną zatopienia ich statku w księżycowej poświacie. Ukryty jest tutaj pewien przekaz pacyfistyczny, tyle łatwiejszy że dzisiaj postrzeganie Japończyków jest diametralnie inne. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych.

 

Midway” jest filmem za długim, który nie przejdzie do historii kina, ani nie ukształtuje pamięci o tragicznych wydarzeniach. Seans jednak nie jest specjalnie bolesny, bo ogląda się z przyjemnością. No i twórcy polskich superprodukcji mogą czuć się usatysfakcjonowani, że tworzą lepsze filmy wojenne od Amerykanów.

 

Plusy:

  • skompensowany skrót konfliktu o Pacyfik

  • obiektywne ukazanie wroga

  • emocjonujące pojedynki powietrzno-morskie

  • zaangażowanie renomowanej obsady

 

Minusy:

  • niejasny obraz konfliktu

  • brak szerszego spojrzenia na II Wojnę Światową

  • komputerowe efekty specjalnego

  • słaba charakteryzacja bohaterów

 

Zwiastun:

produkcja: USA

rok: 2019

premiera kinowa: 8 listopada 2019

dystrybucja: Monolith Films

gatunek: wojenny

 

  • reżyseria: Roland Emmerich

  • scenariusz: Wes Tooke

  • obsada: Ed Skrein, Patrick Wilson, Woody Harrelson, Luke Evans, Mandy Moore

     

     

     

     

     

     

     

     

     

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon