I znowu zgrzeszyliśmy, dobry Boże! – Francja w ruinie (ocena: 6/10)

July 23, 2019

Kontynuacja wymuszona sukcesem frekwencyjnym „jedynki”, ale przede wszystkim bogata w nowe pomysły. Oby więcej takich projektów.

Rodzice, państwo Verneuil, po szoku wywołanym decyzją czterech córek wyboru na mężów obcokrajowców wracają z podróży po rodzimych krajach zięciów (Chiny, Algieria, Izrael, Afryka). Nie są delikatnie mówiąc zachwyceni wycieczką, co wyrażają na wspólnym rodzinnych spotkaniu. Problem w tym że zięciom coraz mniej podoba się Francja: bankier Chińczyk boi się o bezpieczeństwo, przedsiębiorcy Żydowi nie idzie biznes, prawnik Arab dostaje jedynie sprawy prawne od kobiet w burkach, a aktor Murzyn nie dostaje wymarzonych ról aktorskich. Zaczynają więc przebąkiwać o wyjeździe do swoich krajów. Dla rodziców to nie lada problem, szczególnie po tym jak sami doświadczyli warunków tam panujących.

Może i prosty pomysł na scenariusz, ale odróżniający się od pierwszej części - gdzie nacisk skierowany był na brak tolerancji rdzennych Francuzów. Tym razem rzeczywistość postrzegana jest z punktu widzenia imigrantów, którym zawsze trudno przystosować się do panujących warunków. Dodatkowo rzeczywista sytuacja we Francji faktycznie jest daleka od oczekiwań, a wizja bezpiecznej i bogatej egzystencji stosunkowo złudna. Udaje się więc pod przykrywką komedii naszkicować obecne problemy społeczeństwa francuskiego, co przybliża komedię do prawdziwych trosk i kłopotów. A to zawsze sprzyja odbiorowi tego rodzaju filmów. Chociaż z drugiej strony motywacje bohaterów, a szczególnie ich zbieżność w czasie są mocno naciągane. Dziwi również brak jakichkolwiek aluzji do ostatnich demonstracji we Francji (jest jedynie wstawka o głosowaniu na Macrona) - czyżby motyw „żółtych kamizelek” nie pasował do komediowej koncepcji?

 

Atutem jest z pewnością wyważony poziom poczucia humoru. Co prawda często jest mocno „po bandzie”, ale ani przez moment nie przekracza granic dobrego smaku. Nawet jeżeli żart ogranicza się do przywalenia łopatą prosto w twarz, to podane jest to w sposób wywołujący uśmiech najbardziej wymagającego widza. To po prostu sympatyczna komedia, z której trudno się nie śmiać. Twórcy zresztą nie boją się podążać w jeszcze bardziej kontrowersyjne tematy, pojawia się chociażby motyw odmienności seksualnych. Aż strach pomyśleć, co wymyślą w trzeciej części.

 

Nie jest to co prawda film, który zostaje na dłużej po wyjściu z kina. Jednak na prostą komedię, szczególnie w okresie wakacyjnym jak znalazł. Można co prawda się zarzekać, że w czasach zagrożenia terrorystycznego tego typu filmy niepotrzebnie ocieplają obraz cudzoziemców i utraty rdzenności przez Francję i Europę Zachodnią, jednak jest to podejście trochę w stylu rodziców bohaterów.

 

Rozczarowane mogą być także panie, bowiem decyzyjność ich koleżanek z Francji zostaje w tym filmie sprowadzona do pocieszania i zgadzania się na każdy pomysł mężów. Nawet ekscentryczna artystka malarka, eksponowana w pierwszej części, tutaj zostaje sprowadzona do epizodycznej roli.

 

Plusy:

  • prosty scenariusz

  • wiwisekcja współczesnej Francji

  • ciepłe podejście do bohaterów

  • wyważony poziom poczucia humoru

 

Minusy:

  • ocieplanie wizerunku cudzoziemców

  • uproszczenia scenariuszowe

  • ograniczenie roli kobiet

  • brak wątków masowych wystąpień we Francji „żółtych kamizelek”

  • przeciętne aktorstwo

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Qu'est-ce qu'on a encore fait au bon Dieu?

polska premiera: 19 lipca 2019

dystrybucja: Gutek Film

produkcja: Francja

rok: 2019

gatunek: komedia

 

  • reżyseria: Philippe de Chauveron

  • scenariusz: Guy Laurent, Philippe de Chauveron

  • obsada: Christian Clavier, Chantal Lauby, Ary Abittan, Medi Sadoun, Frédéric Chau

     

     

     

     

     

     

     

     

     

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon