Trafikant – zakochany Wiedeń (ocena: 5/10)


Zaczyna się od śmiertelnego uderzenia pioruna, a później napięcie szybko spada. Nieudana adaptacja zapewne ciekawej powieści.

Franz - półsierota z ubogiej austriackiej wioski, opuszcza ją po tragicznym wypadku absztyfikanta matki. Jedzie do Wiednia na praktykę do czegoś na kształt wypasionego kiosku Ruchu. W stolicy poznaje uroki życia wielkomiasteczkowego: młodzieńczą miłość i inne pokusy. Jest rok 1937 – do Austrii wkraczają wojska Hitlera. Narasta napięcie, prześladowanie Żydów, aresztowania i rzekomo nieszczęśliwe przypadki śmierci.

Austriacki reżyser, znany głównie z produkcji telewizyjnej, nie radzi sobie z rozłożeniem akcentów. W połowie to film o dojrzewaniu, a w połowie o ważnym historycznie okresie. Ani jeden ani drugi wątek nie wybrzmiewa wyraziście. To co można było pogodzić w powieści, w formie filmowej nie udało się zawrzeć.


Film jakby cierpiał na braki budżetowe. Scenografia i kostiumy są na tyle przeciętne, że czuć umowność przeniesienia się do okresu międzywojnia. Co prawda reżyser próbuje budować nastrój narastającego terroru montażem i mrocznymi zdjęciami, jednak co najwyżej zniechęca to do filmu.


Wyraźnie lepiej od ukazania nadciągającego koszmaru hitlerowskiego wypada wątek indywidualny. Miłostki i rozterki wielu dorastania są w końcu ponadczasowe. Niestety nie spisuje się tutaj odgrywający główną rolę Simon Morzé – zupełnie niejaki, nie przyciągający uwagi. Dużo lepsza jest Emma Drogunova, szkoda że jej rola sprowadzona została do epizodu. Ale i tak scena erotyczna wypada najlepiej w całym filmie.


Ciekawe są natomiast sceny dziejące się w głowie chłopca. Otóż w niektórych sytuacjach najpierw widzimy to co bohater chciałby zrobić, czasem szalonego jak złapać człowieka spadającego z dachu, a dopiero chwilę później realną, nie miłą dla bohatera sytuację. Eksponuje się również senne wyobrażenia i wizje chłopaka – jakże charakterystyczne dla wieku dojrzewania.


Film nie ma szans na szersze zainteresowanie, bo to realizacyjnie produkcja niszowa. Nic to że dotyka ważnego historycznie okresu i jest adaptacją powieści, która wzbudziła szerokie zainteresowanie.


Plusy:

  • scena erotyczna

  • klimat epoki przedwojennej

  • sceny alternatywne

  • Emma Drogunova


Minusy:

  • nieudana adaptacja

  • brak pomysłu na rozłożenie akcentów

  • nie wyrazisty Simon Morzé

  • telewizyjna reżyseria

  • mroczne zdjęcia

  • nużąca fabuła

  • ograniczenia budżetowe widoczne w przeciętnej scenografia i kostiumach


Zwiastun:

tytuł oryginalny: Der Trafikant

polska premiera: 19 lipca 2019

dystrybucja: Aurora Films

produkcja: Austria, Niemcy

rok: 2018

gatunek: dramat


  • reżyseria: Nikolaus Leytner

  • scenariusz: Nikolaus Leytner i Klaus Richter na motywach powieści Roberta Seethalera

  • zdjęcia: Hermann Dunzendorf

  • obsada: Simon Morzé, Bruno Ganz, Johannes Krisch, Emma Drogunova, Regina Fritsch

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon