Ogród Rodzinny. Ukochany – mezalians (ocena: 3/10)

Ostatnia (nareszcie!) część czeskiego tryptyku, który ktoś nieopatrznie wprowadził do polskiej dystrybucji kinowej, a który poziomem realizacyjnym nie nadaje się nawet na serial telewizyjny.

Piękna młoda blondynka Dana (Anna Fialová) podczas wakacyjnego pobytu u ciotki, przykuta do łóżka ze względu na złamaną nogę poznaje przystojnego Mirka. Chłopak szarmancko zabiera ją na wyprawy rowerowe. Po powrocie do Pragi tlące się uczucie nie gaśnie, nawet mimo 100-kilometrowej odległości, jaką chłopak musi pokonać aby spotkać się z dziewczyną. Problem jednak w tym, że Ojciec Dany ma odmienne zdanie odnośnie zamążpójścia córki oferując jej ciapowatego syna swojego przyjaciela, którego uratował w trakcie okupacji.

O ile poprzednie dwie części serii („Przyjaciel” i „Dezerter”) były, i owszem, fatalnie zrealizowane, jednak opowiadały o poważnych tematach: okupacja, okres nastania komunizmu – trudne przeżycia, wybory, tragedie rodzinne. O tyle trzecia część to jakiś melodramat z mezaliansem rodzinnym nie zasługujący swoją fabułą, aby być odcinkiem serialu telewizyjnego. Sama historia jest mdła, nie przekonująca, zupełnie nie widać prawdziwego uczucia pomiędzy kochankami, trudno zrozumieć zajadłość ojca. Idiotyczny melodramatyczny zwrot akcji nie ma żadnego uzasadnienia. A końcówka potraktowana skrótowo sprowadza się do problemu skrzypiącego łóżka (SPOILER co prawda, ale któż to ogląda). Takie zejście na wątek obyczajowy zupełnie nie pasuje do poprzednich odcinków. Co prawda w tle pojawiają się wątki polityczne (Węgry 1956, Kuba), jednak wobec miłosnego romansu schodzą one na drugi plan. Nie pasuje to do całego tryptyku, ten film zupełnie odbiega tematyką. Chyba żeby to interpretować jako odejście od zawirowań wojenno-politycznych na rzecz dążenia do osobistego szczęścia.

 

Realizacyjnie nie ma nawet o czym wspominać. Wszystkie trzy odcinki są na skandalicznie, biorąc pod uwagę renomę reżysera poziomie. Zdjęcia, montaż, irytujący motyw muzyczny. Chociaż trzeba przyznać, że może w tym zakresie „Ukochany” jest odrobinę lepszy do dwóch poprzedników. Może dlatego, że przynajmniej Anna Fialová jest urocza (chociaż miłości w niej nie widać – może poza sceną prawie taneczną). Fajna jest też rola jej siostry.

 

Nie jest łatwo trafić na ten film w kinach, szczególnie po likwidacji warszawskiej Praha. Jego dystrybucja jest dowodem na niewątpliwą wyższość kulturalną Krakowa nad Warszawą, bo tam jest grany na czterech seansach dziennie w przytulnych kinach studyjnych, np. na małej sali Mikro, gdzie niestety problemem jest dojazd ze względu na remont Placu Inwalidów. Ale jakoś się udało głównie dzięki wyprawie do Pcimia na piłkarski finał Pucharu Polski okręgu Kraków.

 

Najważniejsze jednak, że to już trzecia i ostatnia część tryptyku. Którzy rzekomo ma swoich zwolenników, ale jakoś ich nie widać w salach kinowych. Sześć godzin wyrwanych z życiorysu na beznadziejnie słabą fabularnie i realizacyjnie czeską produkcję. Pamiętając dokonania tej kinematografii dystrybutor Żółty szalik powinien się spalić ze wstydu.

 

Plusy:

  • ładna Anna Fialová

  • nareszcie koniec

 

Minusy:

  • fabuła

  • realizacja

  • odejście od wątku politycznego

  • niszowa dystrybucja – brak w Warszawie

 

Zwiastun: 

tytuł oryginalny: Zahradnictví: Nápadník

polska premiera: 10 maja 2019

dystrybucja: Żółty Szalik

produkcja: Czechy

rok: 2017

gatunek: dramat

 

  • reżyseria: Jan Hřebejk

  • scenariusz: Petr Jarchovský

  • obsada: Anna Fialová, Anna Geislerová, Martin Finger, Ivan Lupták, Miroslav Táborský

     

     

     

     

     

     

     

     

     

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon