Żniwa – religia czy narkomania (ocena: 3/10)

Kino afrykańskie, z europejskim, a nawet polskim wkładem. Ciężki orzech do zgryzienia. Wbrew tytułowi nie jest to poradnik dla rolników.

RPA. Biali, religijni farmerzy. Matka przyprowadza do domu młodego chłopaka, z wyraźnymi oznakami uzależnienia narkotycznego. Jak w tej sytuacji zachowa się niewiele starszy syn farmerów, wychowany w duchu modlitewnym?

Kino artystyczne, czyli monotonne tempo, brak dialogów, przerywana fabuła, przedłużane sceny. Do tego dochodzi jeszcze mało atrakcyjne oświetlenie. Film ogląda się z dużym bólem, co może jednak tłumaczyć jego tematyka. Wyraźna jest tutaj bowiem walka pomiędzy dwoma skrajnościami: światem destrukcyjnym, a przesadnie uporządkowanym światopoglądowo. Zarówno słabość do narkotyków, jak i surowa religijność przedstawiona jest tutaj jako coś nagannego. A chłopak, który wpada pomiędzy te dwie skrajności nie ma szans aby odnaleźć rozsądną drogę życiową.

 

Zupełnie nie wykorzystano tutaj tematyki kulturowej. RPA przedstawiona jest szablonowo, równie dobrze akcja mogłaby toczyć się w każdym innym kraju. A to w końcu niezwykle ciekawy w kontekście okresu po apartheidzie temat. Wielokrotnie pojawiają się obecnie głosy, że teraz to biali farmerzy są dyskryminowani.

 

Reżyser Etienne Kallos to niezwykle ciekawa postać. Wychowany w stolicy RPA, potomek greckich imigrantów, wiele podróżuje, pracuje również w USA. Ma więc bardzo szerokie spojrzenie na świat, co widać w tym filmie, zresztą sam w wywiadzie wskazuje na wiele elementów autobiograficznych. Trochę więc szkoda, że jest on tak trudno przyswajalny. Co prawda to jego debiutancki film, ale już widać w jaką stronę zamierza podążać. I to powinno w tym filmie wybrzmieć na równi z tematyką religijną, bo jedno z drugiego wynika.

 

Polski wkład w ten film to zdjęcia Michał Englerta. Niestety nie ma się czym pochwalić – bo generalnie niewiele widać. Surowe, kiepsko naświetlane, często klaustrofobiczne ujęcia mają wytworzyć klimat surowego życia, zagrożenia, może nawet osaczenia. Dla widza jest to jednak tylko i wyłącznie kolejny dyskomfort w percepcji obrazu.

 

Film do kinowej dystrybucji wszedł na pojedyncze seanse. Nie łatwo go upolować. A nawet jak już to okazuje się, że można być jedynym widzem. Wprowadzanie tego rodzaju produkcji do kin mija się celem, czego dystrybutorzy nie mogą zrozumieć, obciążając tylko mniejsze kina niepotrzebnymi kosztami. Afrykańskie kino rzadko się spotyka, ale może wkład operatorski Englerta skłonił do dystrybucji.

 

Plusy:

  • zestawienie problemu narkomanii z fanatyzmem religijnym

  • dla amatorów kina artystycznego

 

Minusy:

  • monotonia

  • nieczytelny scenariusz

  • szczątkowe dialogi

  • męczące ujęcia

  • słabe aktorstwo

  • aluzje homoseksualne

 

Zwiastun:

tytuł oryginalny: Die Stropers

polska premiera: 12 kwietnia 2019

dystrybucja: Velvet Spoon

produkcja: RPA, Francja, Grecja, Polska

rok: 2018

gatunek: dramat

Festiwale: Cannes, Transatlantyk

 

  • reżyseria i scenariusz: Etienne Kallos

  • zdjęcia: Michał Englert

  • obsada: Brent Vermeulen, Alex van Dyk, Juliana Venter, Morne Visser

     

     

     

     

     

     

     

     

     

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon